Mały Jaś miał 18 miesięcy. Był to zimowy dzień. Śnieg pokrył ziemię jak miękka kołderka. Jaś miał na sobie ciepły płaszczyk i czerwoną czapeczkę. Mama powiedziała: "Jaś, pomożesz mi przygotować dom na zimę?"
Jaś uśmiechnął się i skinął głową. Razem z mamą poszedł do ogrodu. Śnieg skrzypiał pod butami. Mama powiedziała: "Zgrabimy śnieg." Jaś patrzył, jak mama macha łopatą. Potem Jaś próbował sam. "Chwał, chwał," mówił Jaś, zadowolony.
Następnie mama pokazała Jasiowi karmnik dla ptaków. "Ptaki jedzą tutaj zimą," powiedziała. Jaś wrzucił ziarna do karmnika. Ptaki ćwierkały radośnie.
Po pracy, mama i Jaś wrócili do domu. Usiedli przy ciepłym kominku. Mama powiedziała: "Dziękuję, Jasiu." Jaś wtulił się w mamę. Było ciepło i przytulnie. Zima była piękna i pełna przygód.