Na wyspie Kolorowej, gdzie słońce świeci jasno, mieszkała mała dziewczynka o imieniu Zosia. Zosia miała jeden rok i była bardzo szczęśliwa. Uwielbiała kolorowe balony, śpiew ptaków i taniec. Każdego roku na wyspie odbywał się wspaniały karnawał.
Pewnego dnia, Zosia usłyszała radosne dźwięki. „Co to za hałas?” – pomyślała. Zobaczyła swoich przyjaciół: Kacperka, małego królika, i Lusię, wesołą wiewiórkę. „Karnawał! Karnawał!” – krzyknęli razem. Zosia się uśmiechnęła.
„Chodźmy na karnawał!” – zawołała Zosia. Kacperek skakał z radości, a Lusia kręciła się w kółko. Wszyscy razem poszli w stronę kolorowych świateł.
Na karnawale było tak wiele rzeczy! Były balony – czerwone, niebieskie, zielone. Były tańce – wszyscy tańczyli w rytmie muzyki. Zosia chciała też być częścią zabawy. „Zróbmy kostium!” – powiedziała.
Kacperek przyniósł kolorowe kawałki materiału. Lusia przyniosła błyszczące cekiny. Wspólnie zaczęli tworzyć najpiękniejszy kostium. „Tu dodajmy trochę błysku!” – krzyczała Lusia. „I tu trochę koloru!” – wołał Kacperek.
W końcu Zosia miała na sobie wspaniały, kolorowy kostium. Była jak tęcza! Wszyscy patrzyli na nią z uśmiechami. „Jesteś najpiękniejsza!” – powiedział Kacperek.
Zosia zaczęła tańczyć. Wszyscy do niej dołączyli. Tańczyli, śmiali się i bawili. Karnawał był pełen radości! Zosia była szczęśliwa, bo miała przyjaciół i wspaniałą zabawę.
„Karnawał jest najfajniejszy!” – krzyczała Zosia. I wszyscy się z nią zgadzali. Na wyspie Kolorowej karnawał zawsze był magiczny!