W cyrku, gdzie wszystko się kręci, mała dziewczynka o imieniu Zosia przyszła po raz pierwszy. Miała osiemnaście miesięcy i była bardzo podekscytowana.
– Wow! – zawołała Zosia, gdy zobaczyła kolorowe balony. – Balony!
W cyrku było mnóstwo ludzi, a w powietrzu unosił się zapach popcornu. Zosia spojrzała w górę i zobaczyła akrobatów skaczących przez obręcze.
– Skaczą! – śmiała się Zosia. – Skaczą wysoko!
Nagle, obok niej pojawił się wesoły clown. Miał wielki nos, czerwone buty i kolorowe włosy.
– Hej, mała! Chcesz spróbować? – zapytał clown.
– Tak! – zawołała Zosia.
Clown wziął Zosię za rękę i zaprowadził ją do areny. Tam czekał na nią niesamowity piesek, który potrafił tańczyć.
– Patrz! – powiedział clown. – Piesek tańczy!
Piesek zaczął skakać i kręcić się w kółko. Zosia zaczęła klaskać w radości.
– Tańcz, piesku! Tańcz! – wołała.
Piesek tańczył jeszcze lepiej, a Zosia śmiała się głośno.
– To jest zabawa! – krzyczała.
Potem clown powiedział:
– A teraz ty! Tańcz z pieskiem!
Zosia zaczęła tańczyć razem z pieskiem. Wszyscy w cyrku klaskali i śmiali się.
– Hurra! – wołała Zosia.
Cyrk był pełen magii, a Zosia miała najwspanialszy dzień. Na koniec clown dał jej balon.
– Dziękuję! – powiedziała Zosia z uśmiechem.
I tak, w cyrku pełnym radości, malutka Zosia wróciła do domu z wieloma pięknymi wspomnieniami.