Mateusz miał osiemnaście miesięcy. Był małym chłopcem, który lubił bawić się w przedszkolu. Pewnego dnia, kiedy słońce świeciło jasno, Mateusz spotkał nowego kolegę.
„Cześć! Jak masz na imię?” zapytał Mateusz, uśmiechając się szeroko.
„Mam na imię Jacek!” odpowiedział nowy chłopiec. Jacek miał ładne, brązowe włosy i zawsze nosił niebieski T-shirt.
„Chodź, pobawimy się razem!” zawołał Mateusz.
Obaj chłopcy zaczęli bawić się klockami. Budowali wieżę. „Patrz, jaka wysoka!” krzyczał Jacek.
„Tak, super!” zgodził się Mateusz. Wspólnie śmiali się i cieszyli.
Potem Jacek powiedział: „Jestem głodny.”
„Ja też!” odpowiedział Mateusz.
„Zjedzmy razem!” zaproponował Jacek.
Usiedli obok siebie na trawie. Mama Mateusza przyniosła pyszne jabłka. „Mniam, mniam!” mówił Mateusz, gryząc soczyste jabłko.
„Lubię jabłka!” powiedział Jacek.
„Ja też!” odpowiedział Mateusz.
Dzieci bawiły się cały dzień. Uczyły się, jak dzielić się zabawkami i pomagać sobie nawzajem. Przyjaźń była wspaniała.
„Bądźmy przyjaciółmi!” zaproponował Mateusz.
„Tak, przyjaźń to skarb!” zgodził się Jacek.
I tak, w słoneczny dzień, Mateusz i Jacek stali się najlepszymi przyjaciółmi.
Przyjaźń jest ważna, a dzielenie się sprawia radość!