Mały króliczek Kicuś i jego przyjaciel, jeżyk Jeżyk, bawili się w przedszkolu. Kicuś powiedział: "Chodź, Jeżyk, pobawmy się na zjeżdżalni!" Jeżyk zrobił smutną minkę. "Nie mogę. Boję się zjeżdżać." Kicuś się uśmiechnął. "Nie martw się, Jeżyku. Pomogę ci!"
Kicuś trzymał Jeżyka za łapkę. "Razem damy radę, Jeżyku," powiedział. Obaj podeszli do zjeżdżalni. "Będzie fajnie!" zachęcał Kicuś. Jeżyk mamrotał: "Dobrze, spróbujmy razem."
Kicuś posadził Jeżyka przed sobą na zjeżdżalni. "Gotowy? Raz, dwa, trzy!" zawołał Kicuś. Zjechali razem, a Jeżyk śmiał się wesoło. "Zobacz, Jeżyku, udało się!" powiedział Kicuś, dotykając ziemi. Jeżyk uśmiechnął się szeroko. "To było super! Dziękuję, Kicuś!"
Następnego dnia Jeżyk chciał znowu zjechać. "Kicuś, znowu się boję," przyznał. Kicuś pokiwał główką. "Nie bój się, Jeżyku. Jestem tutaj," zapewnił. Razem ruszyli na zjeżdżalnię.
Po kilku zjazdach Jeżyk nabrał odwagi. "Mogę teraz sam spróbować, Kicuś" powiedział. "Jestem dzielny!" Kicuś klasnął w łapki z radością. "Jeżyku, jesteś super!" zawołał z zachwytem.
Jeżyk sam zjechał i był bardzo szczęśliwy. "Udało się, Kicuś! Dziękuję, że jesteś moim przyjacielem," powiedział. Kicuś objął Jeżyka. "Zawsze będę tu dla ciebie, Jeżyku," szepnął.
Kicuś i Jeżyk wrócili do zabawy. Byli szczęśliwi i wiedzieli, że ich przyjaźń jest wielka i piękna. Zawsze będziemy razem, bo przyjaciele zawsze sobie pomagają.