Mały jeżyk Julek mieszkał w zielonym lesie. Pewnego dnia, kiedy słońce świeciło jasno, Julek postanowił poszukać przyjaciela. „Tup, tup, tup” – szedł po leśnej ścieżce.
Nagle zobaczył małego zajączka. „Cześć!” – powiedział Julek. Zajączek podskoczył, „Hop, hop!” – i odpowiedział: „Cześć, jestem Zosia!”.
Julek i Zosia zaczęli się bawić. Zosia skakała, a Julek turlał się jak piłeczka. „Świetnie się bawię!” – śmiała się Zosia. Nagle usłyszeli „Plum, plum!”. To była kałuża.
Zosia powiedziała: „Pobawmy się w wodzie!”. Julek zanurzył nosek i „Plum!”, woda prysnęła na wszystkie strony. Zosia chichotała głośno. Byli cali mokrzy, ale bardzo szczęśliwi.
Po zabawie usiedli pod drzewem. Zosia powiedziała: „Jestem zmęczona, ale to był najlepszy dzień!”. Julek przytulił się do Zosi i dodał: „Jesteś moim przyjacielem”.
Kiedy słońce zaczęło się chować za drzewami, Zosia powiedziała: „Do zobaczenia jutro, Julek!”. Jeżyk pomachał łapką: „Pa, Zosia!”.
Przyjaciele znaleźli siebie nawzajem i razem cieszyli się każdym dniem.
Przyjaźń jest jak piękna bajka, którą możemy tworzyć każdego dnia.