Rozdział 1: Znikające dekoracje
Mały Jasio wstał rano i przecierał oczy. Śnieg sypał za oknem, a dom pachniał piernikami. Jednak coś tu było nie tak! Jasio zauważył, że jego ulubiona bombka w kształcie misia zniknęła z choinki. "Mamo, gdzie jest mój miś?" zapytał zaniepokojony.
Mama uśmiechnęła się tajemniczo. "Może to sprawka jakiegoś psotnego ludzika?" zasugerowała.
Jasio podrapał się po głowie. "Ludzik? Jaki ludzik?" Mama tylko mrugnęła okiem. Jasio postanowił sam to sprawdzić. Poszedł do salonu, a tam zobaczył, że łańcuchy z bibułki przeniosły się na krzesła.
"Co się tu dzieje?" zawołał Jasio. Wtedy usłyszał cichy chichot dochodzący zza kanapy.
Rozdział 2: Polowanie na Ludzika
Jasio podszedł do kanapy i zobaczył małego ludzika z czerwonym kapeluszem. Ludzik miał śmiejące się oczy i nosił zielony sweterek. "To ja, Lutek, Lutek Farciarz!" przedstawił się z szerokim uśmiechem.
"Co robisz z moimi dekoracjami?" spytał Jasio, przysiadając przy Lutku.
"Przynoszę śmiech i zabawę!" odpowiedział Lutek z uśmiechem. "Chcesz się bawić w podchody?"
Jasio pokiwał głową z ekscytacją. Lutek wskazał palcem na małą karteczkę leżącą na stoliku. "Zacznij od tej wskazówki!" zasugerował. Jasio podniósł karteczkę i przeczytał: "Gdzie świąteczne skarby chowają się w ciemności?"
Rozdział 3: Świąteczna Magia
Jasio szybko pobiegł do szafy w przedpokoju. Zajrzał do środka i znalazł kolejną karteczkę ukrytą między czapkami. "Znajdź mnie tam, gdzie gwiazdki świecą w ciemności," przeczytał na głos.
Zaśmiał się i pobiegł do swojego pokoju, gdzie nad łóżkiem wisiały świecące gwiazdki. A tam, pod poduszką, znalazł swojego misiowego przyjaciela i jeszcze jedną karteczkę: "Uśmiechnij się i przynieś radość!"
Jasio wrócił do salonu z misiem i karteczką. Lutek klaskał w dłonie, skacząc z radości. "Zrobiłeś to! Znalazłeś wszystkie wskazówki!" zawołał.
Jasio uśmiechnął się szeroko. "To była świetna zabawa, Lutku! Dziękuję!" powiedział.
Lutek pokiwał głową. "Święta to czas radości. Teraz wiesz, że trochę psot może przynieść wiele uśmiechu!"
I tak Jasio i Lutek śmiali się razem, a dom wypełniła świąteczna magia i radość. Od tego dnia Jasio wiedział, że dzięki Lutkowi święta będą jeszcze bardziej magiczne.