Lemur i Lutin
Pewnego dnia lemur Leo obudził się wcześnie rano. Przeciągnął się leniwie i spojrzał na piękny, świecący choinkowy las. Nagle coś się poruszyło! Patrzył uważnie i zobaczył małego ludzika z długą czerwoną czapką. To był Lutin Farceur! Wspinał się na choinkę i robił psoty.
"Co robisz, Lutinie?" zapytał Leo miękkim głosem.
"Robię troszkę bałaganu, lemurze. Chodź, zobacz!" odpowiedział Lutin z uśmiechem.
Lemur Leo podszedł bliżej i zobaczył, że Lutin przekręcił wszystkie bombki na choince do góry nogami. "Dlaczego to robisz?" zapytał Leo.
"Tak jest śmieszniej!" zaśmiał się Lutin. "Chodź, pomóż mi!"
Błękitna Gwiazda
Lemur Leo i Lutin Farceur postanowili razem zrobić niespodziankę. Lutin powiedział: "Mam pomysł! Znajdziemy błękitną gwiazdę, aby nasza choinka świeciła jeszcze mocniej."
"Gwiazda? Gdzie ją znaleźć?" zapytał Leo ciekawie.
"Tam, nad strumieniem w lesie! Chodźmy!" zawołał Lutin.
Leo i Lutin ruszyli przez las. Świecił śnieg, a księżyc rzucał miękkie światło. W końcu dotarli nad strumień. Tam leżała błękitna gwiazda, świecąca jak marzenie.
"Wow, jaka piękna!" zawołał Leo.
"Tak, jest nasza. Zanieśmy ją na choinkę!" powiedział Lutin z entuzjazmem.
Magiczne Święta
Razem wrócili do domu. Lutin Farceur wspiął się na choinkę, a Leo podał mu błękitną gwiazdę. Gwiazda rozświetliła choinkę tak pięknie, że aż zaparło dech w piersiach.
"Oto nasz magiczny moment," powiedział Lutin. "Teraz każde zwierzę w lesie będzie wiedziało, że zbliżają się magiczne święta."
"Tak, dzięki tobie, Lutinie. Twoje psoty sprawiły, że jest jeszcze piękniej!" śmiał się Leo.
"Uwielbiam psoty, ale najbardziej lubię widzieć uśmiechy," przyznał Lutin.
I tak, dzięki lemurze Leo i Lutinowi Farceur, choinka w lesie stała się najmilszym miejscem pełnym śmiechu i blasku. Święta były pełne śmiechu i magii, a Lutin obiecał, że wróci za rok, żeby znów zrobić trochę psot, ale tylko tych, które przynoszą radość.