Dom pełen śniegu
Pewnego grudniowego poranka cztery małe dziewczynki - Ania, Zosia, Kasia i Marysia - obudziły się w swoim przytulnym domu. Ania siedziała w wózku, ale to wcale nie przeszkadzało jej w zabawie z przyjaciółkami. Już od rana czuć było zapach świątecznych ciasteczek unoszący się w powietrzu. Dziewczynki spojrzały przez okno i zobaczyły, że na zewnątrz spadł pierwszy śnieg.
Nagle usłyszały dziwne dźwięki dochodzące z salonu. Zosia, zawsze ciekawa świata, powiedziała: „Chodźmy zobaczyć, co się dzieje!” Wszystkie cztery pobiegły w stronę salonu. Kiedy otworzyły drzwi, nie mogły uwierzyć własnym oczom. Cały pokój wypełniony był śniegiem! Na kanapie siedział mały, śmieszny lutin, który z uśmiechem na twarzy rzucał śnieżki w powietrze.
Lutniowe figle
Kasia, która zawsze miała mnóstwo pomysłów, zapytała: „Kim jesteś?” Lutin odpowiedział z figlarnym uśmiechem: „Jestem Lutin Farceur i przyszedłem, żeby przynieść wam odrobinę zabawy!”
Ania, zaintrygowana postacią lutina, zapytała: „Dlaczego nasz dom jest pełen śniegu?” Lutin zachichotał: „Bo śnieg jest taki zabawny!”
Dziewczynki postanowiły, że spróbują przechytrzyć lutina i posprzątać dom. Zosia krzyknęła: „Urządźmy zawody w zbieraniu śniegu!” Lutinowi spodobał się ten pomysł. Zgodził się i powiedział: „Jeśli wygracie, przestanę robić psikusy!”
Dziewczynki zaczęły zbierać śnieg do dużych worków. Ania, mimo że była w wózku, pomagała rękami, robiąc małe śnieżki i przekazując je przyjaciółkom. Lutin, zaskoczony ich sprytem, tylko się uśmiechał.
Magia świąt
Po długiej zabawie, cały śnieg zniknął, a salon znów był czysty. Lutin Farceur zadowolony pokiwał głową: „Jesteście naprawdę sprytne! Ale przede wszystkim odważne i pomocne dla siebie nawzajem.”
Kasia, z szerokim uśmiechem, zapytała: „Czy moglibyśmy zostać przyjaciółmi?” Lutin roześmiał się i odpowiedział: „Oczywiście! Przyjdę do was co roku w grudniu, żebyśmy mogli razem się bawić.”
Dziewczynki ucieszyły się z nowych przygód, które czekały je w przyszłości. Ania powiedziała: „Dziękujemy ci, Lutinie Farceur, za zabawę i świąteczną magię!” A lutin, kiwając głową, zniknął w chmurze śniegu, pozostawiając po sobie tylko kilka śnieżynek błyszczących w powietrzu.
Wszyscy poczuli, że te święta będą wyjątkowe i pełne radości, bo każdy dzień z lutinem to nowa przygoda, pełna śmiechu i ciepła. I choć śnieg zniknął z salonu, magia świąt pozostała w sercach dziewczynek.