Mała Hania mieszkała w wiosce pełnej śmiesznych stworzeń. Pewnego słonecznego dnia, gdy szła przez las, spotkała gadającego ślimaka.
„Cześć, Haniu!” – powiedział ślimak z uśmiechem. „Pomóż mi znaleźć złoty liść!”
„Dobrze, ślimaku,” odpowiedziała Hania, klaskała w ręce.
Wędrowali razem, ślimak opowiadał dowcipy.
„Dlaczego ślimak nie nosi kapelusza?” – zapytał.
„Nie wiem!” – śmiała się Hania.
„Bo ma już domek na plecach!”
Hania i ślimak śmiali się głośno. W końcu znaleźli złoty liść pod dużym, starym dębem.
„Hurra!” – krzyknęli razem.
Hania wróciła do domu, machając na pożegnanie ślimakowi. Co za zabawna przygoda!