W małym, kolorowym miasteczku mieszkało trzech wesołych chłopców: Kuba, Franek i Olek. Kuba miał wesoły uśmiech, Franek zawsze nosił kapelusz, a Olek miał jedną nogę krótszą, ale to nie przeszkadzało mu w zabawie. Chłopcy lubili bawić się w ogrodzie, gdzie rosły magiczne kwiaty.
Pewnego dnia Kuba powiedział: „Zróbmy czarodziejskie eliksiry!” Franek zaśmiał się: „Tak, ale jak?!” Olek odpowiedział: „Może z tych kwiatów?” Chłopcy zbiegli do ogrodu, pełni radości. Zbierali kwiaty – czerwone, zielone i niebieskie. Kuba wrzucał je do dużej miski.
„Teraz dodajmy wodę!” zawołał Franek. Chłopcy przynieśli wiadro wody. Olek mówił: „Uważaj, nie wylej!” Ale Franek był tak podekscytowany, że rozlał wodę wszędzie! Woda i kwiaty zaczęły się mieszać. I nagle – bum! – wybuchła kolorowa chmura!
„Co się dzieje?” krzyknął Kuba, ale chmura zamieniła się w piękne motyle! „Patrzcie!” powiedział Olek, a motyle latały wokół. „Są magiczne!” dodał Franek, machając rękami. Chłopcy śmiali się i biegali za motylami.
Na koniec usiedli razem, zmęczeni, ale szczęśliwi. „To była najlepsza przygoda!” powiedział Kuba. „Tak, jesteśmy czarodziejami!” zgodził się Olek. „I zawsze będziemy się bawić!” dodał Franek. Chłopcy uśmiechali się i planowali kolejną przygodę.