Rozdział 1: Drużyna Kłopotków
Marysia była małą dziewczynką, która mieszkała w zwykłym bloku z czerwonej cegły. Wcale nie była odważna, ani nie miała długich warkoczy jak bohaterki z bajek. Miała za to ogromną wyobraźnię i różowe kapcie z króliczkami, które zawsze spadały jej ze stóp. Pewnego dnia Marysia postanowiła, że zostanie bohaterką. Ale nie sama! Zebrała drużynę.
– Kto chce być bohaterem? – zapytała Marysia swojego misia o imieniu Groszek.
– Ja chcę! – odpowiedział Groszek, choć mówił tylko wtedy, gdy nikt inny nie słyszał.
– Ja też, ja też! – zawołał skarpetkowy smok Ziuziu, który mieszkał pod łóżkiem.
– Ja mogę być czarodziejem! – odezwała się Kropka, pluszowa biedronka, która zawsze się śmiała.
Byli gotowi. Troje przyjaciół i Marysia. Drużyna Kłopotków.
Rozdział 2: Magiczne Buty i Wielkie Zamieszanie
– Dziś uratujemy świat! – powiedziała Marysia, zakładając kapcie odwrotnie.
– Marysiu, twoje buty są na złych nogach – zaśmiał się Ziuziu.
– To dlatego, żeby wrogowie się pomylili – odpowiedziała poważnie Marysia.
Razem ruszyli na wyprawę do kuchni, bo tam, według mapy Marysi, mieszkał groźny potwór – Cukrowy Królik. Ale zamiast potwora, zobaczyli rozlaną herbatę i rozsypane cukierki.
– O, potwór zostawił ślady! – krzyknęła Kropka.
– To wygląda jak... wypadek z kubkiem – szepnął Groszek.
– Musimy sprzątnąć, żeby nie było poślizgu! – zarządziła Marysia.
Marysia wzięła szmatkę, Kropka małą miotełkę, Ziuziu próbował zjeść cukierek, ale utknął mu w smoczej buzi.
– Ziuziu, nie gryź! – śmiała się Marysia.
– Chciałem pomóc! – odpowiedział smok z pełnymi ustami.
Razem sprzątali długo, bo co chwilę coś przewracali, rozlewali albo gubili szmatkę. Ale nikt się nie złościł.
Rozdział 3: Bohaterowie od Kłopotków
W końcu wszystko było już czyste. Marysia usiadła na podłodze, a jej drużyna przytuliła się do niej.
– Czy uratowaliśmy świat? – spytał Groszek cicho.
– Tak! – powiedziała Marysia. – Uratowaliśmy kuchnię przed poślizgiem i bałaganem.
Kropka się zaśmiała, Ziuziu kichnął cukierkiem, a Marysia poprawiła kapcie, które znowu spadły jej ze stóp.
– Jesteśmy najlepszą drużyną na świecie! – ucieszyła się.
– Ale bardzo śmieszną! – dodał Ziuziu.
I wszyscy zgodnie przytulili się jeszcze mocniej. A potem... poszli uratować pokój przed chaosem z klocków, bo drużyna Kłopotków nigdy się nie nudzi!