Rozdział 1: Zuzia i Zagubiona Księga
Zuzia była bardzo małą czarodziejką. Miała trzy lata, różdżkę w kształcie marchewki i fioletowy kapelusz, który zawsze zsuwał się jej na oczy. Zuzia mieszkała w spokojnej wiosce, gdzie każdy dzień był magiczny, ale nikt się tym nie przejmował.
Pewnego ranka Zuzia wstała z łóżka i powiedziała:
– Dzisiaj zrobię wielkie czary!
Jej pluszowy królik, Kuleczek, spojrzał na nią i zapytał:
– A co dzisiaj wyczarujesz, Zuziu?
Zuzia zastanowiła się chwilę i odpowiedziała:
– Chciałam wyczarować wielki tort malinowy, ale wczoraj zgubiłam moją księgę czarów!
Kuleczek zamachał uszami i westchnął:
– Znowu coś zgubiłaś, Zuziu?
Zuzia tylko się uśmiechnęła. Ona zawsze coś gubiła. Czasem kapelusz, czasem różdżkę, a czasem nawet własny but.
Rozdział 2: Prorocze Przygody
Zuzia i Kuleczek zaczęli szukać księgi. Zajrzała pod łóżko, za szafę i nawet do lodówki. W lodówce znalazła tylko zimny ogórek.
Wtem do pokoju wpadła sowa Hela. Sowa była bardzo mądra i zawsze czytała stare przepowiednie.
– Zuzia, przepowiednia mówi, że księga znajdzie się tam, gdzie rosną skarpetki! – ogłosiła sowa.
– Skarpetki nie rosną, Hela! – zaśmiała się Zuzia.
– W twoim pokoju wszystko może rosnąć – odpowiedziała sowa poważnie.
Zuzia podeszła do doniczki. W doniczce zamiast kwiatka wyrastała… kolorowa skarpetka!
– Ojej! Skarpetka rośnie! – krzyknęła Zuzia.
Kuleczek roześmiał się:
– Może księga też tam się schowała?
Zuzia zajrzała za doniczkę i… znalazła swoją księgę czarów!
– Mam! Mam! – cieszyła się Zuzia.
Rozdział 3: Malinowy Tort i Wielka Gafa
Teraz Zuzia mogła w końcu wyczarować tort. Otworzyła księgę i zamachała marchewkową różdżką.
– Czaruj, czaruj, malinowy tort! – zawołała.
Nagle przed Zuzią pojawił się… wielki, różowy kapelusz z malinami na górze.
– To nie tort! – śmiała się sowa Hela.
– To kapelusz-tort! – śmiał się Kuleczek.
A Zuzia założyła kapelusz na głowę i powiedziała:
– To najlepszy tort, jaki miałam na głowie!
Wszyscy śmiali się razem długo i głośno. Bo w magicznym świecie Zuzi nawet najdziwniejsze rzeczy były całkiem zwyczajne i bardzo zabawne.