Dzień jest jasny. W małym zamku mieszka rycerka Ewa. Ewa ma blask w oku. Ewa idzie na wielką drogę. Toc-toc idą koń i zbroja. Hop! Ewa skacze na koń. "Jedziemy" — mówi. Koń rży. Hi-hii.
Droga jest długa. Ewa idzie przez las. Las szumi cichutko. Ptak śpiewa. Pluf, mały strumyk. Ewa pije wodę. "Dziękuję" — mówi z radością. Dzień jest miły.
Na wzgórzu stoi zamek. Zamek błyszczy. Ewa widzi most. Most jest stary. Most skrzypi. Toc-toc. Ewa idzie wolno. Jest mocna. Ma odwagę. Ewa puka. "Proszę o wejście" — mówi. Drzwi otwierają się. W środku czeka mały smok. Smok nie jest zły. Smok jest smutny. Smok płacze: "hu hu". Ewa siada. "Jestem twoja przyjaciółka" — mówi cicho. Ewa daje smokowi chleb. Smok je powoli. Mniam.
Razem sprzątają zamek. Razem naprawiają most. Ewa trzyma młotek. Hop! Klap, klep. Most jest mocny. Smok pomaga. Wspólnie śmieją się. Ha ha. Dzień kończy się złoto. Słońce kładzie się spać. Koń śpi. Zamek śpi.
Ewa kładzie smoka i konia obok siebie. Wszystko jest bezpieczne. Mały problem jest rozwiązany. Wszyscy są szczęśliwi.
Morał: Odwaga i dobroć łączą serca i tworzą mocne mosty.