Dawno, dawno temu, w pięknym zamku mieszkała dzielna rycerka Ola. Ola miała błyszczącą zbroję i wesołego konika, który mówił: „I-ha-ha!”. Pewnego dnia Ola usłyszała: „Toc-toc!” – to był królik z zamkowego ogrodu. Królik powiedział: „Ola, mała piłka utknęła za wielkim kamieniem!”. Ola uśmiechnęła się: „Pomogę!”.
Razem z królikiem Ola ruszyła przez zieloną łąkę. Hop, hop, przez trawę! Gdy dotarli do kamienia, Ola poprosiła konika: „Proszę, pomóż!”. Konik powiedział: „I-ha-ha!” i razem z Olą popchnęli kamień. Bum! Piłka potoczyła się: „Turlu-turlu!”. Królik klasnął łapkami: „Hurra, dziękuję!”.
Nagle usłyszeli: „Plum!” – to mała kaczuszka wpadła do kałuży. Ola podeszła powoli, wyciągnęła rękę i powiedziała: „Chodź, kaczuszko!”. Kaczuszka wyskoczyła: „Kwa-kwa!” i była cała i zdrowa. Ola pogłaskała ją delikatnie.
Wszyscy byli szczęśliwi. Ola wróciła do zamku, a konik zawołał: „I-ha-ha!”.
Dobroć i odwaga pomagają zawsze być wspaniałym rycerzem.