Mały miś siedzi w swoim przytulnym domku. Wokół mrugają światełka choinki. Misiek wącha pierniczki. Nagle z kąta wyskakuje Lutek, Lutek Figielka! Lutek ma czapeczkę i śmieje się. Misiek patrzy z ciekawością.
Lutek mówi: "Misio, zróbmy coś śmiesznego!" Misiek myśli, myśli, a potem się zgadza. Razem zaczynają przygodę. Lutek bierze misia za łapkę. Skaczą po domu, śmiejąc się.
Lutek chowa bombki w butach misia. Misiek szuka, szuka, aż znajduje. Lutek śmieje się: "To tylko żarty!" Misiek też się śmieje. Ach, jakie to zabawne!
Nagle Lutek ma nowy pomysł. "Zrobimy łańcuch z papieru!" Misiek i Lutek tną papier, kleją i śpiewają. Łańcuch jest długi, długi, aż po sam sufit. Kolory są piękne. Misiek się cieszy.
Potem Lutek proponuje: "Zrobimy niespodziankę dla ptaszków!" Razem idą do kuchni. Robią kule z ziarnami. Kładą je na oknie. Ptaszki zlatują się, szczebiotają i tańczą. Misiek klaszcze w łapki.
Lutek znów się śmieje. "Zrobimy śnieżnego misia!" Razem zbierają śnieg. Toczą kule, jedna, druga, trzecia. Śnieżny miś jest gotowy. Stoi przed domkiem, uśmiecha się.
Misiek patrzy na Lutka. "Ty jesteś figlarny, ale dobry," mówi do Lutka. Lutek mruga raz, dwa razy. "Figle są po to, by było wesoło," odpowiada. Misiek przytula Lutka.
Wieczorem misio zasypia. Śni o Luteku i ich wspólnych zabawach. Światło choinki migocze cicho. Jest spokojnie i szczęśliwie.
Czasami małe figle przynoszą wielką radość.