Mały Jaś ma dwa latka. Siedzi na małym krzesełku, patrzy na choinkę. Nagle słyszy cichy chichot. To Lutek – Lutin Farceur de Noël! Lutek jest mały, ma czerwone ubranko i czapkę z pomponem. Lutek skacze na bombce i śmieje się: „Ha ha! Ale fajnie!”.
Lutek chowa się za prezenty. Jaś patrzy i mówi: „Gdzie jesteś, Lutek?”. Lutek wyskakuje i robi psikus – kładzie małą czapeczkę na misia Jasia. Miś wygląda śmiesznie, Jaś się śmieje: „Hihi, miś ma czapkę!”.
Lutek znowu robi figla. Przesuwa pierniczki na stole. Jeden pierniczek ląduje blisko Jasia. „To dla ciebie”, mówi Lutek. Jaś bierze pierniczka. „Mniam, dziękuję!”. Lutek klaszcze z radości.
Wesoły Lutek wskakuje na fotel i lekko podskakuje. Zasłona delikatnie się rusza, bo Lutek ją dotknął. „Ciekawe, czy Jaś zauważy?”, pyta sam siebie. Jaś widzi i śmieje się: „Lutek, psotniku!”.
Mama Jasia wchodzi do pokoju. Widzisz, że wszystko jest w porządku. Lutek robi lub "do widzenia""> ukłon i mówi: „Do zobaczenia, Jaś!”. Jaś macha rączką: „Pa, Lutek!”.
Morale: Wspólna zabawa daje dużo radości każdemu, kto ma dobre serce.