W małym, przytulnym domku, w lesie mieszkał Puszek, mały smoczek z różowymi skrzydłami. Puszek zawsze marzył o przygodach, ale dziś coś było inaczej. Zobaczył dziwne coś w kuchni. To był... latający naleśnik!
"Naleśnik lata?!" – Puszek się zdziwił.
Naleśnik latał po całej kuchni, robił śmieszne piruety i śpiewał: "Latać, latać, naleśnik chce latać!"
Puszek podszedł bliżej. "Hej, naleśniku! Co robisz?"
"Latam, Puszku! Chcesz latać ze mną?" – zapytał naleśnik.
Puszek pomyślał chwilę. "Tak! Ale jak?"
Naleśnik miał pomysł. "Załóż tę czapkę z piórkami!"
Puszek założył czapkę i hop! Zaczął latać wokół kuchni z naleśnikiem. Latali dookoła stołu, nad krzesłami, aż w końcu... wpadli do miski z miodem!
"Ojoj!" – zaśmiał się Puszek. "Jesteśmy teraz słodcy!"
Naleśnik i Puszek zaśmiali się razem. "Jutro też polecimy!" – obiecał naleśnik.
I tak, Puszek z nowym przyjacielem spędził wieczór pełen śmiechu. Zasypiali, myśląc o kolejnych zabawnych przygodach.
Dobranoc, Puszku! Dobranoc, naleśniku! Czekają was sny pełne latających naleśników!