Mały Jasio miał psa o imieniu Burek. Burek był bardzo dziwnym psem. Pewnego dnia, Jasio usiadł z Burekiem na trawie. Jasio powiedział: "Cześć, Burek!" A Burek odpowiedział: "Cześć, Jasio!"
Jasio prawie skoczył z radości. "Ty mówisz!" – zawołał. "Tak, mówię!" – powiedział Burek. "Co chcesz robić?"
Jasio zastanowił się i powiedział: "Możemy iść na huśtawkę!" Burek pokiwał głową. "Dobrze, ale najpierw musimy znaleźć magiczne drzewo!"
Burek miał dziwny pomysł. "Może drzewo rośnie na chmurze?" – spytał. Jasio się zaśmiał. "Chmura? Jak tam wejdziemy?" Burek zastanowił się. "Może skoczymy wysoko!"
Oboje zaczęli skakać. Skakali w górę, aż poczuli wiatr na twarzach. "Jesteśmy na chmurze!" – krzyczał Jasio. "Tak, patrz, możemy dotknąć słońca!" – odpowiedział Burek.
W tym momencie nadleciał ptak. "Czego szukacie, przyjaciele?" – zapytał. "Szukamy magicznego drzewa!" – odpowiedział Jasio.
Ptak zaśmiał się. "Drzewo jest na ziemi, nie w chmurach!"
Jasio i Burek spojrzeli na siebie. "Chodźmy na ziemię!" – powiedział Jasio. Wylądowali na trawie i zaczęli biec w stronę parku.
Kiedy dotarli do parku, zobaczyli wielkie drzewo. "To jest magiczne drzewo!" – zawołał Jasio.
Burek skakał z radości. "Tak, tak! Daj mi kawałek jabłka!"
Jasio zerwał jabłko z drzewa. "Oto jabłko dla ciebie, Burek!"
Burek zjadł jabłko i powiedział: "Pyszne! Teraz możemy skakać znowu!"
Oboje zaczęli skakać wesoło. "Skakanie to najlepsza zabawa!" – śmiał się Jasio. "Dobrze, że umiesz mówić, Burek!"
I tak, Jasio i Burek spędzili wspaniały dzień, skacząc i śmiejąc się razem. A gdy nastała noc, wrócili do domu.
"Jutro znowu skoczymy, prawda?" – zapytał Jasio. "Oczywiście!" – odpowiedział Burek.
I wszyscy poszli spać, marząc o jutrzejszej przygodzie.