Mała Zosia miała dwa lata i bardzo lubiła niespodzianki. Pewnego dnia, kiedy bawiła się swoimi klockami, zauważyła coś błyszczącego na podłodze. To była tajemnicza koperta! Zosia podniosła ją i zaczęła czytać. "Zapraszam na dziwne przyjęcie pełne niespodzianek!" Brzmiało to bardzo ciekawie!
Zosia uśmiechnęła się szeroko. "Chcę iść na przyjęcie!" powiedziała głośno. Wzięła swoją ulubioną lalkę, Basię, i razem ruszyły w stronę ogrodu, gdzie miało odbyć się przyjęcie. Po drodze spotkały psa o imieniu Felek. Felek miał na sobie ogromne okulary i szal w kolorze tęczy.
"Cześć, Zosiu! Dokąd idziesz?" zapytał Felek, machając ogonem.
"Iść na przyjęcie!" odpowiedziała Zosia. "A ty?"
"Też idę! Może znajdziemy inne zwierzątka!" Felek powiedział z radością.
W ogrodzie było pełno kolorowych balonów i śmiesznych stworków. Zosia i Felek zobaczyli żabę w kapeluszu, która skakała w rytm muzyki. "Hop, hop, hop!" krzyczała żaba. Zosia i Felek zaczęli skakać razem z nią. "To super zabawa!" śmiała się Zosia.
Nagle pojawiła się wielka marchewka z uśmiechem. "Cześć, przyjaciele! Chcecie tańczyć?" zapytała marchewka.
"Tak, tak!" krzyknęła Zosia i zaczęła tańczyć wesoło. Felek i żaba dołączyli do tańca. Wszyscy śmiali się i skakali, aż zmęczeni usiedli na trawie.
"To było wspaniałe przyjęcie!" powiedziała Zosia, zamykając oczy. "Chcę więcej takich niespodzianek!"
Felek przytulił Zosię i powiedział: "Zaśnij teraz, a jutro znów cię zaskoczymy!" I w ten sposób, pełni radości, zasnęli wśród kolorowych balonów, marząc o kolejnych przygodach.