Rozdział 1
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w uroczym miasteczku Kwiatowice mieszkała czwórka przyjaciół: Ania, Julek, Zosia i Krzyś. Pewnego dnia, kiedy bawili się w parku, Julek znalazł coś błyszczącego w trawie.
„Zobaczcie, co znalazłem!” zawołał Julek, podnosząc mały, świecący kamień.
„To wygląda jak magiczny kamień!” krzyknęła Ania, podskakując z podekscytowania.
„Może spełnia życzenia?” zaproponowała Zosia, uśmiechając się szeroko.
Krzyś, który zawsze miał najlepsze pomysły, powiedział: „Sprawdźmy to!”
Rozdział 2
Przyjaciele usiedli w kręgu w cieniu ogromnego drzewa i zaczęli zastanawiać się, jakie życzenia mogą mieć. Ania chciała mieć skrzydełka motyla, Julek pragnął roweru, który sam jeździ, Zosia marzyła o powozie z cukierkowymi kołami, a Krzyś - o czarodziejskim kocu, który lata.
„No to po kolei!” powiedział Krzyś. „Sprawdzimy po jednym życzeniu!”
Ania wzięła kamień do ręki i cicho wyszeptała życzenie. W tej samej chwili, na jej plecach pojawiły się piękne, błyszczące skrzydełka! Przyjaciele klaskali i śmiali się z radości, gdy Ania machała skrzydłami i próbowała wzbić się w powietrze. Ale zamiast latać, zaczęła kręcić się w kółko, jak zabawny motylek, co sprawiło, że wszyscy wybuchnęli śmiechem.
Rozdział 3
Następny był Julek. Chwycił kamień i poprosił o rower, który sam jeździ. W mgnieniu oka przed nim pojawił się rower, ale zamiast jeździć po ścieżce, zaczął tańczyć w rytm muzyki, której nikt nie słyszał! Rower kręcił się, podskakiwał i śmiesznie poruszał się na boki, a Julek próbował go złapać, śmiejąc się do łez.
„Teraz ja!” zawołała Zosia, chwytając kamień. Wyraziła swoje życzenie i nagle przed nią stanął wóz z cukierkowymi kołami. Ale kiedy Zosia spróbowała go dotknąć, koła zaczęły się topić, zostawiając słodkie kałuże na ziemi, które dzieci szybko zaczęły zbierać i jeść.
Na koniec Krzyś wziął kamień. Poprosił o czarodziejski koc, ale zamiast koca pojawiła się mała, śpiewająca chmurka, która unosiła się nad jego głową i śmiesznie opowiadała historie o latających krowach i tańczących serach. Przyjaciele pokładali się ze śmiechu, słuchając przygód, które chmurka wymyślała.
Kiedy dzień zbliżał się ku końcowi, dzieci postanowiły oddać kamień przyrodzie. Położyły go z powrotem na trawę, dziękując za wszystkie śmieszne chwile, które im podarował.
„To był najlepszy dzień!” powiedziała Ania, machając skrzydełkami.
„Tak, chcę więcej takich przygód!” dodał Julek, śmiejąc się.
I tak czwórka przyjaciół wracała do domu, pełna radości oraz śmiechu, wiedząc, że w Kwiatowicach zawsze mogą wydarzyć się rzeczy niezwykłe i zabawne. I choć może ich życzenia nie spełniły się tak, jak sobie wyobrażali, odkryli, że czas spędzony razem jest najlepszym darem.