Trwa ładowanie...
Opowieść Halloweenowa 5-6 lat Czytanie 8 min.

Maja i peleryna odwagi

Maja postanawia stworzyć strój małej czarownicy na Halloween, wykorzystując swoją wyobraźnię i pomoc przyjaciół zwierząt. W trakcie przygotowań odkrywa, że odwaga i dzielenie się radością mogą pokonać wszelkie lęki.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Sześcioletnia dziewczynka Maja, z dużymi, błyszczącymi oczami i kręconymi włosami, ma na sobie czarno-fioletowy kostium małej czarownicy oraz spiczasty kapelusz ozdobiony brokatem. Uśmiecha się z ekscytacją, trzymając w rękach małą maskotkę swojego przyjaciela Mimiś, misia w mini pelerynce. Obok niej stoi sąsiad, starszy mężczyzna w wieku około 70 lat, z pomarszczoną twarzą i uśmiechem, ubrany w kostium ducha z białych prześcieradeł, z okrągłymi, psotnymi oczami. Trzyma latarnię w kształcie dyni, która oświetla scenę. Scena ma miejsce na ulicy udekorowanej na Halloween, z domami z podświetlonymi oknami, pajęczynami zawieszonymi na drzwiach i wyrzeźbionymi dyniami, które uśmiechają się w ciemności. Maja, pełna entuzjazmu, przygotowuje się do zapukania do drzwi tajemniczego domu, niecierpliwie czekając na cukierki, podczas gdy wiatr tańczy z opadłymi liśćmi wokół niej, tworząc magiczną i lekko przerażającą atmosferę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Plan na strasznie miły strój

Maja miała sześć lat. Miała też wielkie oczy, które błyszczały jak dwa małe księżyce. Za oknem liście szeleściły jak papier. W powietrzu pachniało dynią i cynamonem.

Maja myślała o Halloween. To była noc z cukierkami, światłami i lekkim dreszczykiem. Mama powiedziała, że można być kim się chce. Maja postanowiła, że zrobi kostium sama. To miała być mała czarownica z dobrym sercem. Trochę straszna, a bardzo miła.

Podeszła do stołu. Na stole leżały kolorowe tkaniny, stary kapelusz, guziki, koronki i lampka marchewka do dekoracji. Maja dotykała tkanin. Jedna była miękka jak chmurka. Inna była szorstka jak drzewo. Kolory mrugały w jej oczach: gorący pomarańcz, głęboka czerń i fiolet jak noc.

Maja wzięła kartkę i narysowała plan. Najpierw kapelusz. Potem pelerynka. I kieszonkę na cukierki. Na rysunku pojawił się też mały miś, który miał być przyjacielem kostiumu. Mimiś miał nosić miniaturową pelerynkę.

"Mamusiu, potrzebuję igły i nitki!" zawołała Maja radośnie. Mama uśmiechnęła się i podała jej pudełko z przyborami. Igła błysnęła. Nitka zatańczyła jak nitka pajęczyny. Maja poczuła mały dreszczyk. Trochę bała się igły, ale przypomniała sobie, że jest odważna. Kiedy zrobi coś pomysłu, jest jak mała bohaterka.

Rozdział 2: Małe strachy i wielkie pomysły

Praca zaczęła się od kapelusza. Maja przyłożyła kapelusz do głowy. Był za duży. Wyglądała jak ważny piekarz-nocnik! Śmiała się cicho. Potem ucięła kawałek tkaniny i przyszyła koronki. Delikatny szelest koronki brzmiał jak tajemne szeptanie.

Gdy przychodziła pora na pelerynę, Maja odkryła, że w pudełku schował się mały pająk z wełny. Nie był żywy, ale jego oczka błysnęły jak dwa guzy. Maja lekko cofnęła rękę. Pająk przesunął się i zrobił "bzz". Maja westchnęła i uśmiechnęła się. Przypomniała sobie opowieść babci o dobrych pająkach, które szyją magiczne nici. Maja postanowiła, że ten pająk będzie pomocnikiem.

Pająk miał na imię Pik. Pik potrafił tkać cienką nicią małe gwiazdki. Maja przytrzymała igłę, a Pik pomógł. Razem przyszyli kieszonkę. Była wystarczająco duża na cukierki, ale też na mały list z odwagą. Maja napisała na kartce: "Jestem dzielna, jestem miła." Włożyła kartkę do kieszonki.

W pewnej chwili usłyszeli cień w oknie. Ktoś przemknął za zasłoną. Maja spojrzała w stronę drzwi. To był sąsiad, pan Kowal, z dynią-latarnią. Dynia miała ząbki i mrugała. "Buu!" krzyknął pan Kowal na żarty. Maja przestraszyła się, ale od razu zaczęła się śmiać. Pan Kowal był trochę jak duży klaun-noc. Dzięki niemu Maja poczuła, że strach może być zabawny.

Nagle nitka się przerwała. Igła wypadła i zniknęła pod kanapą. Maja schyliła się i zajrzała pod mebel. Tam, w cieniu, mrugał mały ogon. To był kot Karmel. Karmel miał futerko jak kaszka i oczy jak dwa orzeszki. Złapał igłę. Maja podziękowała mu i pogłaskała. Karmel miauczał głośno, jakby opowiadał krótką piosenkę.

Gdy słońce zachodziło, dom robił się ciemniejszy. Na parapecie pojawiły się papierowe duchy. Maja zapaliła małą lampkę. Światło przywołało ciepło. Wszystko stało się mniej straszne. Cienie zamieniły się w miękkie plamy. Maja odetchnęła. Jej serce biło szybciej, ale teraz z radością.

Maja zaczęła dodawać ostatnie ozdoby: guziki jako gwiazdy, błyszczące guziki jak oczka małego lisa. Do peleryny doszyła koralikowy rysunek księżyca. Księżyc wyglądał jak uśmiech. Mimiś, przytulony do kieszonki, zaczął machać malutką pelerynką. Był gotowy.

Rozdział 3: Noc cukierków i mydlanych pianek

Nadeszła noc Halloween. Na ulicy paliły się latarnie. Drzewa wyglądały jak cienie-mięśnie. Maja założyła czarny kapelusz i pelerynkę. Karmel wskoczył na ramię Mimiś i mruczał. Maja czuła, że jest jak mała bohaterka z opowieści.

Wróżki z gałęzi szeptały: "Bądź uprzejma, podziel się uśmiechem." Maja szła po chodniku. Na każdym rogu ktoś szeptał: "cukierki albo psikus!" Dzieci śmiały się i pokazywały swoje kostiumy. Niektóre były straszniejsze, inne śmieszne. Maja spotkała grupę duchów zrobionych z prześcieradeł. One podskakiwały jak czyste chmurki. Dzieci klaskały.

Pierwszy dom wyglądał na zagadkowy. Drzwi skrzypiały, a dym z komina pachniał jabłkami. Maja zapukała. Stara pani otworzyła drzwi. Miała włosy jak srebro i uśmiech jak herbata z miodem. "O, mała czarownico!" powiedziała i podała słodką cukierkę. Maja podziękowała i uśmiechnęła się szeroko.

W połowie drogi zrobiło się ciemniej. Chmury zasłoniły księżyc. Maja poczuła mrowienie na karku. Ktoś szeptał z krzaka. "Kto tam?" spytała Maja cicho. Z krzaka wyskoczył mały jeż. Był owinięty w gałązki i wesoło podskakiwał. Maja podeszła powoli. Przykucnęła i wyszeptała: "Cześć, jestem Maja." Jeż odpowiedział świergotem. Maja pomogła mu zdjąć gałązki. Jeż podarował jej maleńki liść jako talizman odwagi.

Następny dom miał okna jak oczy. Na schodach siedział duch z balonem. "Buu?" zapytał cicho. Maja nie bała się. Otrzymała lśniący lizak i małą naklejkę księżyca. Każdy cukierek pachniał innym smakiem. Jeden smakował maliną, drugi czekoladą, jeszcze inny jabłkiem. Maja wkładała cukierki do kieszonki. Czuła się jak skarbnik nocy.

Gdy wracała do domu, usłyszała trzepot skrzydeł. Mały nietoperz zagubił się i zawisł przy lampie. Maja delikatnie pomogła mu zejść i przytuliła go. Nietoperz dał jej maleńki kamyk, który błyszczał w ciemności. "To talizman odwagi," zaszeptał Pik, pająk. Maja miała teraz trzy małe talizmany: liść, kamyk i kartkę z napisem "Jestem dzielna".

Kiedy weszła do domu, mama czekała z kubkiem ciepłego kakaowego mleka. Pachniało jak dom. Mimiś wskoczył do jej rączek. Maja pokazała wszystkie skarby: cukierki, talizmany i naklejki. Mama przytuliła ją mocno. "Byłaś dzielna," powiedziała. Maja poczuła, jak w środku robi się ciepło jak w kominku.

Zaraz potem Maja pomyślała o brudnych rączkach. Dotykała przecież drzwi, cukierków i dyni. Mama wzięła ją za rękę i poprowadziła do zlewu. Woda lała się cicho jak mały potok. Maja poczuła bąbelki mydła na palcach. Zapach mydła był słodki i świeży. Mydło pieniło się jak mała chmurka.

Mama pomogła Mai w myciu rąk. Raz, dwa, trzy — potraktowały dłonie jak małe skarby. Maja szorowała paluszki, między palcami, pod paznokciami. Pianka śmiała się i znikała. Kiedy wodospad zlewu odprowadził mydło, dłonie były czyste i ciepłe.

Po myciu rąk Maja spojrzała na swoje odbicie w kranie. Uśmiechnęła się. Czuła się bezpieczna i dumna. Była odważna przez całą noc. Czasem się bała, ale stawiła temu czoła. Pomogła zwierzątkom, zrobiła piękny kostium i podzieliła się uśmiechem.

Mama włożyła jej pelerynę na suszarkę, żeby wyschła. Karmel wskoczył na parapet i mruczał sennie. Pik, pająk, zaplątał się w mały kłębek nikczemny, po czym zwinął się w kłębek wygody. Mimiś zasnął w kieszeni, trzymając kartkę z napisem "Jestem dzielna."

Maja przytuliła kubek kakaowego mleka. Zasnęła z uśmiechem. Jej sny były pełne delikatnych duchów, przyjaznych nietoperzy i gwiazd, które szeptały: "Śnij odważnie."

Na koniec, zanim światła zgasły, Maja pomyślała, że odwaga to nie brak strachu. To odważne serce, które robi krok do przodu mimo strachu. Z takim sercem łatwiej jest dzielić się śmiechem i cukierkami. I łatwiej jest pamiętać o myciu rąk — bo nawet mała bohaterka wie, że czyste dłonie to bezpieczne dłonie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Kapelusz
Część odzieży noszona na głowie, często używana do ochrony przed słońcem lub zimnem.
Peleryna
Długi kawałek materiału noszony na ramionach, często jako element kostiumu lub ochrony przed zimnem.
Straszyć
Przestraszyć kogoś, wywołać u niego uczucie strachu lub niepokoju.
Szeptać
Mówić cicho, tak aby tylko jedna osoba mogła usłyszeć.
Talizman
Przedmiot, który ma przynosić szczęście lub chronić osobę przed złymi rzeczami.
Zagadkowy
Coś, co jest tajemnicze lub trudne do zrozumienia.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści halloweenowe dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.