Rozdział 1: Niespodzianka w Miasteczku
Mała Marysia mieszkała w małym, kolorowym miasteczku. Było to miejsce, gdzie wszyscy się znali i zawsze się uśmiechali. Marysia miała pięć lat i uwielbiała bawić się w ogrodzie. Jednak było coś, czego Marysia nie lubiła – Halloween. Każdego roku, gdy zbliżał się październik, Marysia chowała się za drzwiami, bo bała się strasznych kostiumów i ciemnych wieczorów.
Pewnego dnia, mama Marysi powiedziała: "Marysiu, w tym roku mamy wielki festiwal Halloween w naszym miasteczku! Będzie konkurs na najlepszy kostium, opowieści o duchach i mnóstwo słodyczy!"
Marysia nie była zachwycona. "Ale ja nie lubię Halloween, mamo. Wolę bawić się w domu."
Mama uśmiechnęła się i powiedziała: "Ale może w tym roku będzie inaczej. Może odnajdziesz coś, co Ci się spodoba. Damy ci piękny kostium czarodziejki, a tata zrobi ci specjalną różdżkę."
Marysia nie była przekonana. Ale mama obiecała: "Jeśli spróbujesz i nie spodoba ci się, wrócimy do domu. Ale dajmy temu szansę, dobrze?"
Rozdział 2: Magiczny Kostium
Dzień festiwalu zbliżał się wielkimi krokami. Mama Marysi przyniosła piękny, fioletowy kostium czarodziejki. Sukienka błyszczała w świetle, a na głowie miała mieć czarodziejską kapelusik z gwiazdkami. Tata stworzył różdżkę, która świeciła w ciemności.
Kiedy Marysia założyła kostium, spojrzała w lustro i poczuła się trochę jak prawdziwa czarodziejka. "Nie wyglądam strasznie", pomyślała. "Może to nie będzie takie złe."
Razem z rodzicami poszła na festiwal. Ulice były pełne dzieci przebranych za koty, piratów, duchy i księżniczki. Wszyscy byli uśmiechnięci i wesoło krzyczeli: "Cukierek albo psikus!"
Marysia stawała się coraz bardziej ciekawa. Zobaczyła, jak inne dzieci zbierają słodycze i śmieją się razem.
Rozdział 3: Wielka Przygoda
Marysia postanowiła spróbować. Podeszła do pierwszego domu z rodzicami i delikatnie powiedziała: "Cukierek albo psikus?" Pani w drzwiach uśmiechnęła się i dała jej woreczek pełen cukierków.
"To było fajne!" – powiedziała Marysia z uśmiechem. Z każdą minutą stawała się coraz bardziej odważna. Chodziła od drzwi do drzwi, zbierając cukierki i poznając inne dzieci.
W pewnym momencie dołączyła do grupki dzieci, które opowiadały sobie historie o duchach. Były trochę straszne, ale też bardzo zabawne. Marysia zaczęła się śmiać i czuła, że jej strach znika.
Rozdział 4: Noc Pełna Magii
Kiedy festiwal dobiegał końca, Marysia miała pełen koszyk słodyczy i nowe przyjaciółki. Czuła się szczęśliwa i dumna, że pokonała swój strach.
Mama przytuliła Marysię i powiedziała: "Widzisz, czasami warto spróbować czegoś nowego. Halloween może być straszne, ale też pełne magii i przygód."
Marysia uśmiechnęła się i odpowiedziała: "Chyba pokochałam Halloween! Czy mogę być czarodziejką także w przyszłym roku?"
Rodzice się roześmiali i obiecali, że za rok będzie jeszcze lepiej. Marysia wróciła do domu szczęśliwa, wiedząc, że czasami strach można pokonać, a nowe doświadczenia mogą przynieść wiele radości.