Rozdział 1: Niespodziewane zadanie Zosi
Zosia miała cztery lata i bardzo lubiła rysować kotki. Pewnego ranka, kiedy rysowała kota z kokardką, usłyszała dziwny dźwięk zza szafy. – Miau-miau-miau! – wołał ktoś cienkim głosem.
Zosia spojrzała. Ze szpary wysunęła się łapka. – To mój rysunkowy kotek! – zawołała Zosia zdziwiona.
Kotek był żółty, miał niebieskie wąsy i ogromną, różową kokardę. Uśmiechnął się szeroko. – Zosiu, pomóż mi! Zgubiłem moją magiczną piłeczkę, bez niej nie mogę skakać na księżyc – powiedział.
Zosia wstała z dywanu, wzięła kotka za łapkę i powiedziała: – Dobrze, poszukajmy tej piłeczki razem!
Rozdział 2: Wesołe poszukiwania
Po chwili zza kanapy wyskoczył Minipingwin w kapeluszu. – Ja też chcę szukać! – krzyknął i od razu poślizgnął się na skarpetce. – Ojej, ale ślisko! – zaśmiał się.
– Musimy być bardzo uważni – powiedział kotek. – Piłeczka jest magiczna. Może być wszędzie!
Zosia zajrzała pod stolik. – Nie ma jej – powiedziała.
Minipingwin zajrzał do lodówki. – Tu są tylko marchewki! – zawołał.
Kotek próbował wskoczyć na półkę, ale zaplątał się w swoje wąsy. – Ojej! Pomocy! – wołał.
Zosia delikatnie rozplątała mu wąsy. – Możesz mi pomóc? – spytała.
– Tak, już lepiej – odpowiedział kotek i zrobił śmieszną minę.
Nagle zza firanki wyjrzała mała wróżka w szlafroku. – Szukacie piłeczki? Widziałam ją w bucie! – powiedziała.
Rozdział 3: Magiczna piłeczka i wielka zabawa
Zosia, kotek, Minipingwin i wróżka podeszli do buta. Piłeczka była tam i podskakiwała: hop, hop, hop!
– Znalazłam! – zawołała Zosia i wszyscy zaczęli się śmiać.
– Dzięki, Zosiu! Teraz mogę znów skakać na księżyc! – ucieszył się kotek.
– A ja mogę poślizgać się na waszej podłodze! – zaśmiał się Minipingwin.
Wróżka machnęła różdżką i zamieniła podłogę w mięciutką watę cukrową. Wszyscy skakali, biegali i śmiali się tak głośno, że nawet poduszki zaczęły chichotać.
Zosia przytuliła kotka. – To była najlepsza przygoda z rysunkowym przyjacielem!
A magiczna piłeczka raz na jakiś czas wracała do buta, bo tam było jej najwygodniej. I tak Zosia, kotek, Minipingwin i wróżka bawili się codziennie, wymyślając coraz to śmieszniejsze zabawy.