Mała Zosia miała osiemnaście miesięcy. Była radosną dziewczynką z dużymi, błyszczącymi oczami. Zosia uwielbiała bawić się na placu zabaw. Lubiła huśtawki, zjeżdżalnie i piaskownicę. Ale pewnego dnia, gdy bawiła się w piasku, poczuła się smutna.
Zosia nie mogła znaleźć swojej ulubionej zabawki. Była mała, czerwona samochodzik. Zosia mówiła: "Gdzie jest mój samochodzik? Gdzie jest mój samochodzik?"
Wtedy do Zosi podeszli jej przyjaciele - mały Jasiu i Ania. Jasiu miał niebieską koszulę, a Ania różową sukienkę. Jasiu powiedział: "Zosiu, nie martw się! Pomogę ci szukać!" Ania dodała: "Razem znajdziemy twój samochodzik!"
Trójka przyjaciół zaczęła szukać. Wszyscy rozglądali się wokół. Zosia szukała pod huśtawkami, Jasiu sprawdzał w zjeżdżalni, a Ania przeszukiwała piaskownicę. "Tu nie ma," mówiła Zosia. "Nie ma tu," powtarzał Jasiu. "Może gdzie indziej?" myślała Ania.
Nagle Ania krzyknęła: "Zobaczcie! Tam jest twój samochodzik!" I rzeczywiście, samochodzik leżał na trawie. Zosia była bardzo szczęśliwa. "Dziękuję, przyjaciele!" zawołała.
Zosia, Jasiu i Ania pobiegli razem, śmiejąc się i bawiąc. Zrozumiała, że przyjaźń jest bardzo ważna. "Przyjaciele zawsze pomagają," pomyślała Zosia, a uśmiech znów zagościł na jej twarzy.