Część 1: Kiedy Kubuś zachorował
Kubuś miał cztery lata. Był wesołym chłopcem, który uwielbiał bawić się na podwórku z przyjaciółmi. Każdego dnia biegał, skakał i śmiał się, a jego ulubioną zabawą było budowanie zamków z piasku. Pewnego dnia, gdy Kubuś bawił się z Olą i Piotrkiem, poczuł się dziwnie.
- Olu, czemu jest mi zimno? - zapytał Kubuś, przytulając się do swojej ulubionej misia.
- Może jesteś trochę zmęczony? - odpowiedziała Ola, zmartwiona.
- Nie, nie jestem zmęczony! - zaprotestował Kubuś, ale jego głos brzmiał słabo.
Po chwili Kubuś usiadł na ziemi. Jego buzia stała się blada, a oczy wyglądały na zmęczone. Piotrek podszedł bliżej.
- Kubuś, może powinieneś wrócić do domu? - zapytał z troską.
- Tak, chyba tak... - powiedział Kubuś, a jego głos był cichszy niż zwykle.
Kiedy Kubuś wrócił do domu, mama od razu zauważyła, że coś jest nie tak.
- Kubuś, czemu nie skaczesz? - spytała, okładając mu czoło dłonią. - Masz gorączkę!
- Chyba tak... - mruknął Kubuś, czując się coraz bardziej zmęczony.
Mama postanowiła, że Kubuś musi zostać w łóżku. Przyniosła mu ulubioną poduszkę i kocyk.
- Będziesz miał dzisiaj wolne - powiedziała z uśmiechem. - A ja przyniosę ci coś pysznego do jedzenia.
- Co to będzie? - zapytał Kubuś, czując się trochę lepiej.
- Zupka marchewkowa! - odpowiedziała mama. - To bardzo zdrowe!
Kubuś pomyślał o zupie i uśmiechnął się. Lubił marchewki, a zupa zawsze była ciepła i smaczna.
Część 2: Dzień w łóżku
Kubuś leżał w łóżku, a mama przyniosła mu zupę.
- Mniam! - powiedział Kubuś, gdy zobaczył miseczkę. - Dziękuję, mamo!
- Zjedz wszystko, a poczujesz się lepiej - zachęcała mama.
Kubuś zjadł zupę, a potem mama przyniosła mu książkę.
- Może poczytamy? - zaproponowała.
- Tak! - ucieszył się Kubuś.
Mama zaczęła czytać opowieść o dzielnym rycerzu. Kubuś wyobrażał sobie, jak rycerz walczy z potworami. W pewnym momencie Kubuś zaczął się śmiać.
- Mamo, ten potwór wygląda jak nasz piesek! - zaśmiał się, wskazując na obrazek.
Mama też się zaśmiała.
- Rzeczywiście! Może potwór ma na imię „Burek”? - zaproponowała.
Kubuś uśmiechnął się i zamknął oczy. Po chwili zasnął, a mama po cichu wyszła z pokoju.
Kiedy Kubuś obudził się, czuł się lepiej. Mama weszła do pokoju z uśmiechem.
- Cześć, mały rycerzu! Jak się czujesz? - zapytała.
- Lepiej! - odpowiedział Kubuś, podnosząc się z poduszki. - Czy mogę znowu bawić się z Olą i Piotrkiem?
- Musisz jeszcze odpocząć, ale jutro na pewno będziesz mógł się z nimi spotkać - powiedziała mama.
Kubuś był bardzo szczęśliwy.
- A czy mogę zjeść jeszcze więcej marchewek? - zapytał z uśmiechem.
- Oczywiście! - odpowiedziała mama. - Marchewki są bardzo zdrowe.
Część 3: Powrót do zdrowia
Następnego dnia Kubuś obudził się z wielką energią.
- Mamo! Mamo! - krzyczał radośnie. - Czuję się świetnie!
Mama weszła do pokoju, a Kubuś wyskoczył z łóżka.
- Jupi! Mogę iść na podwórko? - zapytał z radością.
- Tak, ale najpierw zjedz śniadanie - powiedziała mama.
Kubuś szybko zjadł śniadanie, a potem pobiegł na podwórko. Ola i Piotrek czekali na niego.
- Kubuś! Cieszymy się, że wróciłeś! - krzyknęli wesoło.
- Ja też się cieszę! - odpowiedział Kubuś. - Miałem gorączkę, ale teraz jestem zdrowy!
- Super! Co robimy? - zapytał Piotrek.
- Może zbudujemy nowy zamek z piasku? - zaproponowała Ola.
Kubuś, Ola i Piotrek zaczęli budować zamek. Wszyscy się śmiali i bawili. Kubuś opowiedział im o tym, jak mama zrobiła mu zupę marchewkową.
- Marchewki to moje super jedzenie! - powiedział Kubuś, pokazując im marchewki, które przyniosła mama.
- Chyba wszyscy powinniśmy jeść więcej marchewek! - zażartował Piotrek.
Kubuś uśmiechnął się i zgodził. Wiedział, że zdrowie jest ważne, a śmiech i zabawa z przyjaciółmi to najlepsze lekarstwo na wszystko.
I tak Kubuś, Ola i Piotrek bawili się razem, ciesząc się każdym dniem, a Kubuś obiecał, że zawsze będzie dbał o swoje zdrowie, bo zdrowy chłopiec to szczęśliwy chłopiec.