W lesie mieszkał mały, puszysty króliczek o imieniu Kubuś. Kubuś miał wielu przyjaciół wśród zwierząt. Codziennie rano biegał po łące, bawił się w chowanego z wiewiórkami i skakał z żabkami przez strumyki. Dzień Kubusia zawsze był pełen przygód i śmiechu.
Pewnego dnia Kubuś poczuł się trochę dziwnie. "Ach, chyba jestem troszkę zmęczony", pomyślał, gdy zauważył, że ma mniej energii niż zwykle. "Może to przez te wszystkie zabawy."
Następnego dnia Kubuś obudził się z bolącym brzuszkiem. "Co się stało, Kubusiu?" zapytała zatroskana mama zajączka. "Nie wiem, mamo, ale chyba coś mi nie gra", odparł Kubuś ze smutną minką.
Mama zajączek ukucnęła przy Kubusiu i powiedziała łagodnie: "Czasem nasze ciałko mówi, żebyśmy odpoczęli trochę dłużej. Może dziś pobawimy się tylko spokojnie tutaj, w naszym małym domku?"
Kubuś skinął głową. Choć lubił biegać i skakać, czuł, że to dobry pomysł. Przez cały dzień mama opowiadała mu historie i grała w gry na kocu na miękkiej trawce. "Jak się czujesz teraz, Kubusiu?" zapytała po południu. "Trochę lepiej, mamo, ale nadal chcę odpocząć."
Nazajutrz do domku Kubusia przyszła jego najlepsza przyjaciółka, wiewiórka Zuzia. "Kubuś, gdzie jesteś? Chodź, pobawimy się!" zawołała z radością. Kubuś wyszedł przed dom i powiedział: "Zuziu, dziś nie mogę biegać tak szybko. Muszę się jeszcze oszczędzać."
Zuzia uśmiechnęła się do Kubusia. "Nie szkodzi! Możemy bawić się w coś spokojniejszego. Może opowiemy sobie historie o podróżach dalekich ptaków?" Kubuś się uśmiechnął. "To świetny pomysł, Zuziu!"
Kiedy słońce powoli chowało się za drzewami, Kubuś poczuł się znacznie lepiej. "Dziękuję, że bawiłaś się ze mną, Zuziu, nawet gdy nie mogłem biegać", powiedział wdzięcznie. "Zawsze możemy robić coś, co pasuje do nas obojga", odpowiedziała Zuzia.
Wieczorem Kubuś położył się do łóżka i pomyślał: "Czasem moje ciało potrzebuje trochę odpoczynku, ale to nie znaczy, że nie mogę się bawić i cieszyć dniem."
Następnego dnia Kubuś znowu miał dużo energii, a jego brzuszek już nie bolał. Był gotowy na kolejne przygody, wiedząc, że zawsze może powiedzieć "nie", gdy potrzebuje odpoczynku. Dzięki temu nauczył się, że każdy dzień może być wspaniały, nawet jeśli jest trochę inny. Mama zajączek przytuliła go przed snem i szepnęła: "Dobrze, że pamiętasz o sobie, Kubusiu."
I tak Kubuś nauczył się, że troska o siebie jest bardzo ważna, a przyjaciele zawsze będą przy nim, niezależnie od wszystkiego.