Rozdział 1: Strach przed Halloween
Mały Kubuś miał cztery lata. Uwielbiał bawić się na świeżym powietrzu, ale kiedy nadchodziło Halloween, jego serce zaczynało bić szybciej. „Nie chcę iść na tę straszną zabawę!” – wołał Kubuś, trzymając się mocno swojej mamy. „Tam są potwory i duchy!”
Jego mama uśmiechnęła się łagodnie. „Kubuś, Halloween to czas na zabawę! Będziemy zbierać cukierki i bawić się z przyjaciółmi.” Kubuś spojrzał na nią swoimi dużymi oczami. „Ale co jeśli spotkam potwora?”
Mama poklepała go po plecach. „Nie ma się czego bać. Potwory są tylko w bajkach. A my będziemy mieli latarki i mnóstwo przyjaciół.”
„No dobrze...” – odpowiedział Kubuś niepewnie. Ale w sercu miał wciąż lęk.
Rozdział 2: Cukierkowa przygoda
Nadszedł wieczór Halloween. Kubuś ubrał się w swoje ulubione przebranie – był małym czarodziejem z kapeluszem. Jego mama wzięła latarkę, a przed domem czekał przyjaciel Kuby, Franek. Franek miał na sobie straszny kostium mumi i wyglądał zabawnie.
„Cześć, Kubuś! Gotowy na zbieranie cukierków?” – zawołał Franek, machając do niego.
Kubuś z wahaniem skinął głową. „Chyba tak...”
Mama poprowadziła obu chłopców do ciemnego parku. Wokoło słychać było szum liści, a księżyc świecił jasno na niebie. „Patrz, Kubuś, to tylko drzewa. Nie ma żadnych potworów!” – powiedziała mama.
W parku było mnóstwo innych dzieci, które z radością krzyczały i biegały w poszukiwaniu cukierków. Kubuś spojrzał na nich zaskoczony. „To wygląda na świetną zabawę!” – pomyślał.
„Chodź, Kubuś! Zbierzemy najwięcej cukierków!” – krzyknął Franek, biegnąc w stronę pierwszego drzewa. Kubuś poczuł nagły przypływ odwagi. „Dobra!” – zawołał i podążył za przyjacielem.
Chłopcy zbierali cukierki w każdej małej misce, którą znajdowali. „Mmm, co to za smakołyki!” – wołał Franek, pakując do torby kolorowe cukierki. Kubuś również zaczął zbierać cukierki, a jego strach powoli znikał.
Ale nagle usłyszeli dziwne dźwięki. „Co to było?” – zapytał Kubuś, patrząc na Franek.
„To tylko wiatr!” – odpowiedział Franek, choć sam był trochę przestraszony.
Kubuś wziął głęboki oddech. „Chodźmy dalej. Nie możemy się zatrzymać!”
Rozdział 3: Magia Halloween
Chłopcy dotarli do małej polany, gdzie stał duży, stary dąb. Na jego gałęziach wisiały kolorowe lampiony. Wyglądały jak małe, tańczące duszki. Kubuś i Franek spojrzeli na siebie.
„Wow, to jest piękne!” – powiedział Kubuś, czując, że jego strach zamienia się w radość.
Nagle z krzaków wyskoczył król królików przebrany za czarodzieja. Miał na sobie kapelusz i różdżkę. „Hej, mali przyjaciele! Szukacie cukierków?” – zapytał z uśmiechem.
„Tak!” – krzyknął Franek.
Król królików machnął różdżką, a z krzaków wyleciały cukierki. „Oto cukierki dla was! Życzę miłego Halloween!”
Kubuś i Franek zaczęli zbierać cukierki z uśmiechami na twarzach. „To jest magiczne!” – powiedział Kubuś, czując, że Halloween wcale nie jest straszne.
Kiedy wracali do domu, Kubuś był pełen cukierków, ale przede wszystkim pełen radości. „To było wspaniałe Halloween! Dziękuję, mamo!”
Mama przytuliła Kubusia. „Widzisz, nie ma się czego bać. Halloween to czas radości i przyjaźni.”
Kubuś zgodził się. „Kiedy będzie następne Halloween?” – zapytał z uśmiechem.
„Na pewno w przyszłym roku!” – odpowiedziała mama, a Kubuś wiedział, że na pewno będzie gotowy, by znów przeżyć tę magiczną noc.