Rozpoczyna się Halloween
Dziś jest wieczór Halloween. Jaś ma cztery lata i bardzo się cieszy. Mama wiesza pomarańczowe dynie w oknie. Tata przynosi koszyk z cukierkami. W pokoju pachnie czekoladą i wanilią.
Jaś zakłada śmieszny kapelusz. Wokół niego kręcą się kolorowe balony w kształcie nietoperzy. – Ale dzisiaj magiczny dzień! – woła chłopiec i podskakuje radośnie. Słyszy cichutkie: „Huuuu…”, jakby ktoś szeptał z kąta. Jaś zerka, ale nikogo nie widzi.
Nagle za kanapą coś się rusza. „Kto tu jest?” – pyta Jaś troszkę drżącym głosem, ale bardzo ciekawski. Mama podchodzi do niego i uśmiecha się ciepło. – To na pewno wiatr – mówi. Ale Jaś wie, że to nie wiatr. To musi być ktoś inny!
Mały, figlarny duszek
Jaś bierze latarkę i świeci po pokoju. Nagle, tuż obok misia, pojawia się biały cień. Cień kręci się w kółko i chichocze cicho: „Hihihi!”. Jaś robi duże oczy. – Kto się śmieje? – pyta.
Mały duszek ukrywa się za zasłoną. Jaś podchodzi bliżej. – Nie bój się! – mówi chłopiec – Chcę się z tobą pobawić.
Duszek wysuwa główkę. Ma małe, śmieszne oczka i bardzo miękką chmurkową czapeczkę. – Cześć, Jasiu! – szepcze duszek. – Lubię żarty i zabawę! Szukałem przyjaciela!
Jaś kuca i mówi cicho: – To pobawmy się razem! Możemy robić psikusy, ale tylko dobre! Duszek się zgadza i razem zaczynają toczyć balon po dywanie. Balon skacze i śmieje się razem z nimi.
Wieczór pełen magii
Przychodzą mama i tata. – Kto tu tak wesoło chichocze? – pytają. Jaś pokazuje na duszka. – To mój nowy przyjaciel! Razem bawimy się w Halloween.
Mama uśmiecha się szeroko. – Możemy się bawić wszyscy razem! – woła. Duszek kiwa główką: – Zgoda!
Razem robią taniec dyniowy, a duszek uczy ich wyginania rączek jak pajacyk. Jaś śmieje się i czuje się bardzo bezpiecznie. – Lubię Halloween – mówi szeptem i mocno przytula duszka.
Kiedy robi się późno, duszek macha na pożegnanie. – Wrócę tu za rok! – szepcze. Jaś przytula rodziców. Wszyscy czują się radośnie i spokojnie.
W Halloween każdy może znaleźć nowego przyjaciela, nawet małego duszka, który kocha zabawę i przytulanie.