Rozdział 1: Spotkanie z Duszkiem
— Maciuś, patrz! Wszystko jest takie pomarańczowe! — zawołał Jaś, trzymając mocno dłoń swojego przyjaciela.
— Wszędzie dynie i nietoperze! — dodał Maciuś z szerokim uśmiechem.
Chłopcy szli powoli ulicą, na której każdy sklep wyglądał inaczej niż zwykle. Cukiernia miała dyniowy kapelusz, a sklep z zabawkami był pełen czarnych kotów.
Nagle z za rogu wysunął się mały, biały duszek.
— Cześć! — powiedział cienkim, śmiesznym głosem.
— Ojej! Kto ty jesteś? — spytał Maciuś, chowając się za Jasiem.
— Nie bójcie się! Jestem Duszek Pufek. Mieszkam tu tylko w Halloween.
Jaś spojrzał na Pufka i zapytał:
— Jesteś straszny?
— Troszkę. Ale bardziej jestem zabawny! — zaśmiał się Duszek, robiąc śmieszną minę.
Chłopcy też się roześmiali.
— Chcecie ze mną odwiedzić sklepy? — zapytał Pufek.
— Tak! — zawołali razem chłopcy, zapominając o strachu.
Rozdział 2: Przygoda w Sklepach
Pierwszy sklep był magiczny. Pufek otworzył drzwi, a ze środka wyskoczyły kolorowe balony w kształcie duchów.
— Łapcie balona! — krzyknął Pufek.
— Ale tu wesoło! — powiedział Jaś, skacząc do góry.
W następnym sklepie były ogromne dynie z uśmiechami.
— Czy te dynie mówią? — spytał nieśmiało Maciuś.
— Tylko w Halloween! — odpowiedział Pufek.
— Cześć, chłopcy! — powiedziała jedna dynia i puściła do nich oko.
— Ojej, dynia gada! — wykrzyknął Jaś i wszyscy wybuchli śmiechem.
W sklepie z zabawkami ściany były pokryte pajęczynami, ale wcale nie były straszne.
— Kto chce zatańczyć z pająkiem? — zapytał Pufek.
— Ja! — zgłosił się odważnie Maciuś.
Mały, pluszowy pająk podszedł i zaczął się obracać.
— Pająk tańczy! — zawołał Jaś.
— I wcale nie jest straszny! — dodał Maciuś.
Rozdział 3: Wróćmy do Domu
Zmęczeni, ale szczęśliwi, chłopcy usiedli na ławeczce razem z Pufkiem.
— Było super, Duszku! — powiedział Jaś.
— Już się nie boimy Halloween — dodał Maciuś.
— Bo Halloween to czas strachów, ale też śmiechu i zabawy — mrugnął Pufek.
— Zostaniesz z nami na zawsze? — spytał Jaś.
— Niestety, wracam do swojego domku, ale za rok znowu się zobaczymy! — odpowiedział Duszek.
— To do zobaczenia, Pufku! — chłopcy pomachali na pożegnanie.
Duszek zniknął za rogiem, zostawiając za sobą ślad konfetti.
Chłopcy wrócili do domu, trzymając się za ręce.
— Wcale nie jest tak strasznie, kiedy ma się przyjaciela — powiedział cicho Maciuś.
— Zwłaszcza, jeśli to duszek Pufek! — uśmiechnął się Jaś.
I jeszcze przez chwilę słychać było ich śmiech, który rozgrzewał całą, halloweenową noc.