Rozdział 1: Dziwny Przyjaciel na Halloween
Mały Jaś miał trzy latka. Bardzo się cieszył, bo był wieczór Halloween. Tego dnia wszystkie sklepy na ulicy były ozdobione dyniami i śmiesznymi duszkami. Mama dała Jasiowi mały koszyczek na słodkości. Jaś miał na sobie kapelusz czarodzieja i pomarańczową pelerynkę.
– Ooo! Ale dziś jest magicznie! – powiedział do mamy.
– Chodź, Jasiu, zobaczymy, co ciekawego dziś spotkamy – uśmiechnęła się mama.
Kiedy weszli na ulicę, Jaś zobaczył małego, białego duszka. Duszek miał wielkie oczka i śmieszną, krzywą czapeczkę.
– Cześć, jestem Duszek Fikuś! – zawołał duszek i pomachał do Jasia.
Jaś troszkę się przestraszył, ale duszek wyglądał bardzo przyjaźnie.
– Cześć, Duszku Fikuś! – odpowiedział Jaś cicho.
– Chcesz ze mną przeżyć halloweenową przygodę? – zapytał duszek.
Jaś spojrzał na mamę. Mama się uśmiechnęła i powiedziała:
– Idź, Jasiu, Duszek Fikuś wygląda bardzo miło.
Jaś wziął duszka za rękę. Rączka duszka była chłodna i mięciutka. Jaś poczuł się odważny.
Rozdział 2: Wesoła Ulica Cukierków
Fikuś i Jaś poszli razem wzdłuż ulicy. Każdy sklep wyglądał inaczej. W pierwszym sklepie były latające nietoperze z papieru. Nietoperze machały skrzydełkami i śmiały się.
– Chichichichi! – śmiały się nietoperze.
– Ojej, one są zabawne! – roześmiał się Jaś.
– Chcesz cukierka-nietoperka? – zapytała pani ze sklepu.
Jaś dostał wielkiego, czekoladowego nietoperka. Fikuś dostał cukierka duchowego, który był biały i puszysty.
– Pycha! – zawołał Jaś i Fikuś razem.
W drugim sklepie wszystko było pomarańczowe. Stały tam wielkie dynie z uśmiechniętymi buziami. Dynie śpiewały wesołą piosenkę:
– Dynia, dynia, hop-sa-sa! Halloween już trwa!
Jaś i Fikuś zaczęli tańczyć razem z dyniami. Kręcili się w kółko i śmiali się głośno.
– To najzabawniejszy wieczór! – powiedział Jaś.
– Jeszcze nigdy nie miałem takiego przyjaciela! – szepnął Fikuś.
Rozdział 3: Odrobina Strachu i Wielkie Odwagi
Nagle zrobiło się trochę ciemniej. Jaś zobaczył sklep z pajęczyną w oknie i wielkim, pluszowym pająkiem. Pająk miał miękkie nóżki i uśmiech na buzi.
– Boję się… – powiedział cicho Jaś, chowając się za Fikusiem.
– Nie bój się, Jaś! To tylko pluszowy pająk. Jest bardzo miły! – uspokoił go Fikuś.
Pająk podszedł bliżej i powiedział:
– Witajcie! Chcecie spróbować mojej magicznej waty cukrowej?
Jaś spojrzał na Fikusia. Fikuś się uśmiechnął i wziął Jasia za rękę.
– Jestem z tobą, Jasiu. Razem damy radę!
Jaś odważnie podszedł do pająka. Pająk dał mu puchatą, białą watę cukrową. Smakowała jak waniliowy obłoczek.
– Dziękuję, pajączku! – powiedział Jaś i już się nie bał.
Potem Jaś, Fikuś i mama wrócili do domu. Jaś był bardzo szczęśliwy.
– To było najfajniejsze Halloween na świecie! – zawołał Jaś.
Fikuś zamachał do Jasia i zniknął, zostawiając cichy, wesoły śmiech.
Mama przytuliła Jasia.
– Jasiu, jesteś bardzo dzielny! – powiedziała.
A Jaś zasnął ze swoim cukierkiem i śnił o nowych, halloweenowych przygodach z Fikusiem.