Rozdział 1: Halloweenowa noc
Była piękna, chłodna noc Halloween. Mała Zosia miała trzy latka. Zosia uwielbiała Halloween! Wszędzie były dynie, pająki i czarownice. Zosia założyła swoją różową sukienkę. Na głowie miała czapkę czarownicy z dużym, kolorowym rondem.
- "Jestem czarownicą!" - krzyknęła Zosia z radością.
Mama uśmiechnęła się i powiedziała:
- "Tak, Zosiu! Jesteś najpiękniejszą czarownicą na świecie!"
Zosia pobiegła do okna. Patrzyła na sąsiadów. Każdy miał swoje dekoracje. W jednej z domów był wielki, straszny duch. W innym – ogromny pająk. Zosia była podekscytowana.
- "Mamo, czy możemy iść na zbieranie cukierków?" - zapytała.
Mama zgodziła się, ale powiedziała:
- "Pamiętaj, Zosiu, żeby być ostrożną i nie oddalać się za bardzo."
Zosia kiwnęła głową. Wzięła mamę za rękę i wyszły na zewnątrz.
Rozdział 2: Tajemniczy dom
Gdy szły ulicą, Zosia zobaczyła dom, który wyglądał na bardzo stary. Miał zniszczone okna i wielką, skrzypiącą bramę. Na drzwiach wisiała ogromna, czarna pajęczyna.
- "Mamo, czy możemy pójść tam?" - zapytała Zosia.
Mama się wahała, ale Zosia była bardzo ciekawa.
- "Może tylko na chwilę," - powiedziała mama.
Zosia podeszła do drzwi. Nagle, drzwi otworzyły się same!
- "Cześć!" - powiedział dziwny głos.
Zosia spojrzała w głąb domu. Tam stał duży, zielony stwór z dużymi oczami.
- "Nie bój się! Jestem Przyjaciel!" - krzyknął stwór.
Zosia się uśmiechnęła.
- "Cześć, Przyjacielu!" - odpowiedziała.
Mama była trochę zaniepokojona, ale Zosia była odważna.
- "Czy możesz nam dać cukierki?" - zapytała.
- "Oczywiście! Ale najpierw musimy coś zrobić," - powiedział Przyjaciel.
Rozdział 3: Cukierki i przyjaźń
Przyjaciel pokazał im wielki, kolorowy kosz z cukierkami.
- "Pomóżcie mi znaleźć wszystkie cukierki w moim domu!" - powiedział.
Zosia i mama zgodziły się pomóc. Szukały cukierków w każdym pokoju. Znalazły czerwone, zielone, a nawet niebieskie cukierki!
- "Patrz, mamo! Ile cukierków!" - krzyknęła Zosia.
Przyjaciel śmiał się razem z nimi.
- "Dziękuję! Jesteście najlepszymi pomocnikami!" - powiedział.
Kiedy skończyli, Przyjaciel dał im całą torbę cukierków.
- "To dla was!" - powiedział z uśmiechem.
Zosia była szczęśliwa.
- "Dziękujemy, Przyjacielu!" - krzyknęła.
Mama przytuliła Zosię.
- "Widziałaś? Nie było się czego bać!" - powiedziała.
Zosia skinęła głową.
- "Halloween jest wspaniałe!" - powiedziała z uśmiechem.
I tak Zosia i mama wróciły do domu, trzymając w rękach torbę pełną cukierków, a w sercu radość z nowej przyjaźni.