Rozdział 1
– Zosiu, patrz! – powiedziała starsza siostra Lena, pokazując szeroki uśmiech z wystawionym językiem.
– Hi hi hi! Ale śmiesznie! – śmiała się Zosia, młodsza siostra. – Teraz ja!
Zosia zrobiła groźną minę i wytrzeszczyła oczy.
– Jestem groźnym krokodylem!
– Oj, Zosiu, wyglądasz jak żaba, a nie krokodyl! – zaśmiała się Lena.
Obie dziewczynki zaczęły się śmiać.
– To teraz konkurs na najzabawniejszą minę! Kto przegra, ten sprząta klocki! – powiedziała Lena.
– Zgoda! – krzyknęła Zosia, już gotowa do zabawy.
Lena złapała się za nos, wydęła policzki i przekrzywiła głowę.
– Jestem balonową słonicą!
– Ha ha! Teraz ja! – zawołała Zosia.
Zosia pokazała zęby, zamknęła jedno oko i wystawiła język.
– Jestem potworem lodówkowym!
Obie znowu śmiały się do rozpuku.
– Jeszcze raz! – powiedziała Lena. – Teraz miny jak wiewiórka!
– A potem jak piesek! – dodała Zosia.
Obie wciągały policzki, marszczyły nosy i udawały różne zwierzątka.
– Wiewiórka robi tak! – Lena pokazała ząbki i machała „łapkami”.
– A piesek tak! – Zosia wyciągnęła język i zaczęła dyszeć.
Śmiech był coraz głośniejszy, a miny coraz śmieszniejsze.
Rozdział 2
– O nie! – zawołała Lena. – Mam najzabawniejszą minę!
– Nie, ja mam! – upierała się Zosia. – Zobacz! – I zrobiła minę misia, marszcząc brwi i pokazując zęby.
– To nie fair! Moja mina jest śmieszniejsza! – Lena zrobiła minę z wielkimi oczami i śmiesznym uśmiechem.
– Nie, nie, nie! – śmiała się Zosia. – Ja wygrywam!
– Zaraz, zaraz! – Lena spojrzała na Zosię i powiedziała: – Zróbmy minę kota!
Zosia i Lena zaczęły miauczeć, wyginać usta i robić wąsy z palców.
– Miau, miau, miau! – śmiały się razem.
Nagle Zosia zrobiła taką minę, że Lena aż usiadła na podłodze ze śmiechu.
– Hahaha! Zosiu, wyglądasz jak śmieszny potworek!
– A ty jak balon! – odparła Zosia.
Zobaczyły swoje odbicia w lustrze i wybuchły głośnym śmiechem.
– Popatrz, Zosiu! Ale mamy miny!
– Hi hi hi! Jeszcze raz! – wołała Zosia.
– Nie mogę przestać! – śmiała się Lena. – Ten konkurs nigdy się nie skończy!
– Nigdy! – odpowiedziała Zosia i znowu zrobiła śmieszną minę.
Rozdział 3
Wtedy tata wszedł do pokoju.
– Co tu się dzieje? Czemu jest tak wesoło? – zapytał tata z uśmiechem.
– Mamy konkurs min! – zawołała Lena.
– I nikt nie przegrywa! – dodała Zosia.
Tata spojrzał na dziewczynki, uśmiechnął się i powiedział:
– Hmm, to może ja też spróbuję?
Lena i Zosia spojrzały na tatę.
Tata wydął policzki, wykrzywił usta i zrobił śmieszną minę.
Zosia aż się przewróciła ze śmiechu.
– Tata wygląda jak żaba!
– Ha ha ha! Tata przegrał! – zaśmiała się Lena.
– No dobrze, to kto sprząta klocki? – zapytał tata.
– Wszyscy razem! – krzyknęły dziewczynki.
– Ale najpierw jeszcze jedna mina! – prosiła Zosia.
– Tak, ostatnia mina na dziś! – zgodziła się Lena.
Tata, Lena i Zosia zrobili razem najdziwniejsze miny, jakie potrafili.
Wszyscy śmiali się do łez.
Potem razem sprzątnęli klocki i przytulili się mocno.
– Uwielbiam te nasze konkursy! – powiedziała Lena.
– Ja też! – odpowiedziała Zosia.
– I ja! – dodał tata. – Jesteście najlepszą drużyną śmiesznych minek na świecie!
– Jeszcze jutro zrobimy konkurs? – spytała Zosia.
– Oczywiście! – odpowiedziała Lena.
– To super! – ucieszyła się Zosia i mocno przytuliła siostrę.
Wieczór był wesoły, pełen śmiechu i radości.
A konkurs min trwał jeszcze w snach Zosi i Leny.