Pewnego słonecznego dnia, mały chłopiec o imieniu Antek postanowił, że chce zrobić zdjęcie ze swoją młodszą siostrą Zosią. Antek miał trzy lata i uważał, że to będzie wspaniała zabawa. Zosia, która miała dwa lata, zawsze podziwiała swojego starszego brata i chętnie przystała na jego pomysł.
„Zosiu, zrobimy najładniejsze zdjęcie na świecie!” zawołał Antek, podskakując z radości. Zosia pokiwała główką i klasnęła w dłonie. „Najładniejsze!” powtórzyła z uśmiechem.
Najpierw Antek przyniósł duży, puchaty kocyk, by rozłożyć go w ogrodzie. „Tu będzie idealne miejsce” – powiedział zadowolony. Gdy tylko kocyk był gotowy, Zosia przybiegła z pluszowym misiem, który zawsze towarzyszył jej w zabawie.
„Misio też chce zdjęcie!” zawołała Zosia, ściskając mocno swojego ulubieńca. Antek pokiwał głową. „Oczywiście, Misio też!” zgodził się i posadził misia na kocyku.
Kiedy wszystko było gotowe, Antek próbował ustawić aparat, ale Zosia ciągle się kręciła i śmiała. „Zosiu, usiądź spokojnie!” prosił, ale Zosia miała inne plany. Podskakiwała na kocyku, śmiejąc się głośno.
„Plask, plask!” robiła w ręce, a Antek nie mógł powstrzymać śmiechu. „Zosiu, jesteś jak mała żabka!” zaśmiał się, a Zosia zaczęła jeszcze bardziej skakać, powtarzając „Kłap, kłap jak żabka!”
W końcu Antek wpadł na pomysł. „Zosiu, może zrobimy zdjęcie, jak skaczemy?” zaproponował. Zosia była zachwycona. „Tak, skaczemy!” krzyknęła radośnie.
Antek ustawił aparat na trawie i włączył samowyzwalacz. „Raz, dwa, trzy... skaczemy!” zawołał. I oboje zaczęli skakać jak małe żabki, śmiejąc się w głos.
Aparat cyknął kilka razy, a każde zdjęcie było śmieszniejsze od poprzedniego. Na jednym Zosia miała zabawnie otwartą buzię, na innym Antek przewrócił się i śmiał się leżąc na plecach. Misio też pojawił się na zdjęciach, jakby też chciał dołączyć do zabawy.
Kiedy aparat przestał już robić zdjęcia, Antek i Zosia usiedli na kocyku, przeglądając zdjęcia na ekranie. „Zobacz, Zosiu, jaką mamy piękną, śmieszną pamiątkę” – powiedział Antek z dumą. Zosia przytuliła się do brata, śmiejąc się z każdego zdjęcia.
„Najładniejsze zdjęcie na świecie!” zawołała Zosia, a Antek zgodził się całkowicie. Tak zakończyła się ich wesoła przygoda, a zdjęcia stały się ulubioną pamiątką całej rodziny. Wszyscy zgodnie uznali, że to były najwspanialsze i najzabawniejsze chwile spędzone razem.