Część 1: Pomysł na trofeum
Mała Zosia miała trzy lata i była naprawdę sprytna. Miała starszego brata, Jasia, który był o rok starszy. Pewnego dnia, kiedy siedzieli razem w pokoju, Zosia wpadła na świetny pomysł. "Jasiu!" zawołała, "zróbmy trofeum śmiechu!"
Jaś spojrzał na nią z uśmiechem. "Trofeum śmiechu? Co to takiego?" zapytał.
"To będzie coś, co dostaniesz, kiedy będziesz się śmiać najgłośniej!" wyjaśniła Zosia, skacząc z ekscytacji.
Jaś pokiwał głową. "To świetny pomysł! Ale z czego je zrobimy?"
"Z tego, co znajdziemy!" odpowiedziała Zosia i oboje zaczęli rozglądać się po pokoju w poszukiwaniu materiałów.
Część 2: Poszukiwania materiałów
Zosia znalazła starą skarpetkę, a Jaś przyniósł puste pudełko po zapałkach. "Możemy je ozdobić!" powiedział Jaś i zaczął szukać kolorowych papierków i naklejek.
Nagle Zosia krzyknęła: "Patrz, co znalazłam!" W ręku miała lśniący guzik. "To będzie korona na trofeum!"
Jaś zachichotał i powiedział: "Ten guzik jest idealny! Zróbmy to."
Usiedli razem na podłodze i zaczęli przyklejać papierki do pudełka. Zosia śmiała się, gdy Jaś przypadkowo przykleił sobie naklejkę na nos. "Jasiu, wyglądasz jak klaun!" śmiała się Zosia.
"Bo jestem klaunem!" zawołał Jaś, robiąc śmieszne miny. Oboje rozpłakali się ze śmiechu, a ich śmiech rozchodził się po całym domu.
Część 3: Uroczysta ceremonia
Kiedy trofeum było gotowe, Zosia i Jaś ustalili, kto zorganizuje ceremonię. Zosia wzięła pudełko i powiedziała: "Oto Trofeum Śmiechu! Otrzymuje je... Jaś, za najgłośniejszy śmiech!"
Jaś udawał zaskoczenie. "Oh, jaki zaszczyt!" krzyknął, odbierając trofeum.
Nagle wszedł tata, przyciągnięty ich śmiechem. "Co tu się dzieje?" zapytał, z uśmiechem patrząc na dzieci.
Zosia i Jaś opowiedzieli mu o trofeum, a tata również zaczął się śmiać. "To najlepsze trofeum, jakie widziałem. Możemy je powiesić w salonie!" powiedział.
I tak trofeum znalazło swoje miejsce na półce, a Zosia i Jaś postanowili, że będą wymyślać więcej zabawnych rzeczy, by codziennie się śmiać. Ich dom zawsze rozbrzmiewał śmiechem, a Trofeum Śmiechu przypominało im o tym, jak wspaniale jest się bawić razem.