Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść o rodzeństwie 3-4 lat Czytanie 5 min.

Tajne znaki Olka i Mai: chodź tu, cisza i przytulas

Olek i Maja, dwoje trzylatków, tworzą kolorowe tajne znaki w domu, które nadają różne polecenia i prowadzą do zabawnych przygód oraz drobnych sporów.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są dwie główne postacie: chłopiec lat 3, krótkie brązowe włosy, okrągłe rumiane policzki, w małym niebiesko-paskowanym t-shircie i czerwonym wózku, siedzi po lewej, uśmiechnięty, trzyma dużą żółtą kartę; dziewczynka lat 3, blond w warkoczach, rozbawione oczy, w różowej sukience w białe kropki i zielonych skarpetkach, stoi po prawej na palcach, trzyma różową kartę i się śmieje. Miejsce: jasne przytulne wnętrze domu z jasną podłogą, musztardowym dywanem, drewnianym stolikiem, dużym oknem z kwiatowymi zasłonami i półką z zabawkami. Sytuacja: dzieci przyklejają kolorowe kartki na meble, śmieją się wspólnie, scena zabawy z dynamicznymi gestami, żywymi barwami i akwarelowymi rozmytymi akcentami dla radosnego klimatu. zgłoś problem z tym obrazem

Początek

Olek i Maja mieli po trzy lata. Mieszkali w domu, gdzie zawsze było „hop-hop!” i „hehe!”.

Olek jeździł małym wózkiem. Wózek robił: „turrr-turrr”. Maja biegała szybko jak kotek.

Pewnego ranka Olek zobaczył na stole kolorowe karteczki. Były żółte, zielone i różowe.

„Ooo! To będą tajne znaki!” powiedział.

„Tajne? Jak super!” ucieszyła się Maja i aż klasnęła: „klap-klap!”

Olek pokazał palcem na żółtą karteczkę.

„Żółty znaczy: ‘chodź tu'.”

Maja kiwnęła głową tak mocno, że jej kucyk podskoczył.

„A zielony?” zapytała.

„Zielony znaczy: ‘cisza jak myszka'.”

Maja zrobiła minę myszki: „pii-pii!” i od razu zachichotała.

„A różowy!” dodał Olek. „Różowy znaczy: ‘przytulas'.”

„Ja chcę jeszcze znak!” powiedziała Maja.

„Ja też!” powiedział Olek.

I już zaczęli mówić naraz.

„Mój!” „Mój!” „Mój!”

Maja wzięła jedną karteczkę. Olek też chciał tę samą.

„Hej!” Maja zrobiła obrażoną buzię.

„Hej!” Olek zrobił taką samą.

Przez krótką chwilę było „hmph!”. Ale tylko krótką.

Olek spojrzał na Maję i mrugnął.

„Zrobimy dwa takie same?” zaproponował.

Maja od razu się rozjaśniła.

„Dwa! Dwa!” podskoczyła.

Zrobili więc nowe znaki: kółko i trójkąt. Olek narysował kółko grubo, Maja narysowała trójkąt krzywo, ale śmiesznie.

„To jest trójkąt śmiechotka!” powiedziała.

Środek

Teraz trzeba było rozłożyć znaki w domu. To była misja. Tajna misja.

„Najpierw kuchnia!” szepnęła Maja, choć wcale nie umiała szeptać i wyszło: „KUCHNIA!”

Olek parsknął śmiechem: „Pff! Hehe!”

Przy lodówce przykleili żółty znak.

„Żółty: chodź tu” przypomniał Olek.

„Chodź tu, lodówko!” zawołała Maja.

Lodówka nie przyszła. Stała.

„Ona jest ciężka” westchnęła Maja.

„To dobrze” powiedział Olek. „Bo jakby poszła, to gdzie by spało mleko?”

I oboje znów: „hahaha!”

W salonie przykleili zielony znak na półce.

„Zielony: cisza” powiedziała Maja bardzo poważnie.

Olek zrobił palec na usta: „Siii…”

I wtedy wózek Olka zapiszczał: „pik-pik!” bo zahaczył o dywan.

Maja aż się zgięła ze śmiechu.

„To nie była cisza!”

„To był dywan” odpowiedział Olek.

W korytarzu, przy drzwiach, dali różowy znak.

„Różowy: przytulas” powiedzieli razem.

I od razu zrobili „przytulas-bum!” – zbyt mocno, aż się poturlali na miękki chodnik.

„Bum!”

„Puf!”

„Hehe!”

Potem przyszedł czas na nowe znaki.

Kółko miało znaczyć: „czas na głupią minę”.

Trójkąt śmiechotka miał znaczyć: „tańczymy jak galareta”.

„Przetestujmy!” powiedziała Maja.

Przykleiła kółko na drzwiach łazienki.

Olek podjechał, zobaczył kółko i zrobił minę: policzki jak balony, oczy jak guziki.

Maja prawie spadła z dywanu. „Hiii!”

A potem Maja przykleiła trójkąt na szafce z butami.

Olek spojrzał i zaczął tańczyć rękami: „glu-glu, plask!”

Maja dołączyła i tańczyła nogami: „czap-czap!”

Wyglądali jak dwie wesołe galaretki.

Nagle oboje sięgnęli po tę samą taśmę.

„Ja!”

„Ja!”

I znów „hmph!” przez sekundkę.

Wtedy Olek pokazał na różowy znak w korytarzu.

Maja spojrzała.

„Różowy” powiedziała cicho.

„Przytulas” dodał Olek.

I już nie było kłótni. Był „przytulas” i „hehe”.

Koniec

Wieczorem zrobili ostatni test. To była „wielka próba”.

Maja stanęła w kuchni, Olek w salonie.

Maja podniosła żółtą karteczkę.

Olek od razu podjechał: „turrr-turrr”.

„Działa!” ucieszyli się.

Potem Olek pokazał zielony znak.

Maja zrobiła super ciszę. Taką prawie idealną.

Tylko jej brzuszek powiedział: „burrr”.

Olek zachichotał. „To był tajny brzuszek.”

Na koniec oboje podeszli do różowego znaku.

„Przytulas?” zapytała Maja.

„Przytulas!” odpowiedział Olek.

Przytulili się spokojnie, miękko, jak dwa małe misie.

Znaki wisiały w domu i wyglądały jak kolorowe uśmiechy.

A gdy ktoś chciał się droczyć, wystarczył jeden różowy znak i już było dobrze.

„Jutro zrobimy nowe?” zapytała Maja sennie.

„Tak” szepnął Olek. „Jeszcze bardziej tajne.”

„I jeszcze bardziej śmieszne” dodała Maja.

I tak, z małych sprzeczek, robiły się wielkie chichoty.

W domu było ciepło, cicho i wesoło.

A znaki szeptały na ścianach: „chodź tu… cisza… przytulas… i hehe.”

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Parsknął
Nagle wypuścił krótki śmiech albo dźwięk, jak mały wybuch śmiechu.
Westchnęła
Oddech długi i cichy, gdy ktoś jest zmęczony albo myśli.
Przykleili
Przytwierdzili coś taśmą albo klejem do ściany lub mebla.
Misja
Ważne zadanie lub plan do wykonania, tu zabawa do zrobienia.
Przytulas
Słowo mówiące, że czas na mocne, miłe przytulenie.
Przytulas-bum!
Śmieszne połączenie przytulenia i upadku, nagłe turla-nie.
Zapiszczał
Wydawał piskliwy dźwięk, jak zabawka albo wózek czasem robi.
Rozjaśniła
Jej twarz zrobiła się radosna i świeża, jak światło na niej.
Szepnęła
Powiedziała coś bardzo cicho, szeptem, żeby nie było głośno.
Hmph!
Krótki dźwięk niezadowolenia, jak małe „fuj” albo „ech”.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Zabawne opowieści o rodzeństwie dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.