Mała Ania mieszkała w kolorowym domu z dużym ogrodem. Pewnego dnia zniknął jej ulubiony miś. Ania była smutna. „Gdzie jest mój miś?” – zapytała zmartwiona.
Ania postanowiła znaleźć misia. Zaczęła od swojego pokoju. „Miś nie jest pod łóżkiem” – powiedziała Ania, zaglądając pod kołdrę. „Nie ma go też na półce”.
Ania pobiegła do kuchni. Mama robiła kanapki. „Mamo, widziałaś mojego misia?” – zapytała Ania. Mama uśmiechnęła się. „Nie, kochanie, ale może jest w salonie?”
Ania pobiegła do salonu. Tam tata czytał książkę. „Tato, widziałeś mojego misia?” – zapytała Ania. Tata spojrzał wokół. „Nie, Aniu, ale może miś jest w ogrodzie?”
Ania wybiegła do ogrodu. Tam bawił się jej piesek, Fafik. „Fafik, pomóż mi znaleźć misia!” – zawołała Ania. Fafik zamachał ogonem i zaczął węszyć.
Nagle Fafik szczeknął i pobiegł do krzaczka. Ania podbiegła za nim. „O, tu jest mój miś!” – krzyknęła radośnie. Miś leżał pod gałązką.
Ania przytuliła misia mocno. „Dziękuję, Fafik!” – powiedziała z uśmiechem. Razem z Fafikiem wróciła do domu.
Czasem trzeba się trochę postarać, by coś znaleźć, ale zawsze warto szukać z przyjaciółmi.