Czterech chłopców bawi się w salonie. Są mali. Mają po dwa latka. Nagle zniknął miś. "Gdzie miś?" mówi Franek. "Toc-toc!" klepie domek. "Hop!" skacze Julek. "Plouf!" śmieje się Kacper, bo skarpeta w misce wody.
Chłopcy szukają śladów. Franek patrzy na podłogę. Widzi malutki ślad. "To stopa?" pyta. Michał pokazuje na kanapę. "A tu?" mówi. Kacper wchodzi na palce. "Cicho," mówi Julek. Wszystko jest spokojne.
Znajdują kawałek materiału. Kolor jest brązowy. "To miś?" pyta Franek. Kacper trzyma kawałek. "Tak!" mówi cicho. Chłopcy idą do kuchni. Słyszą pukanie: "toc-toc". To misia ulubiona skrzynia. Franek otwiera. Misio jest w pudełku z klockami. "Hura!" wołają. Hop, wszyscy klaszczą ręce. Misio ma mały listek na nosie. Michał dmucha. "Pluf!" listek spada.
Wszyscy przytulają misia. Mama wchodzi. Uśmiecha się. "Dobrze, że razem szukaliście," mówi. Chłopcy śmieją się. Dzielą zabawki. Pomagają sobie. Misio jest bezpieczny i suchy.
Dobrze jest szukać razem i pomagać przy małych zagadkach.