Maja ma roczek. Siedzi na dywanie. Obok jest miś i klocki. Nagle Maja woła: „O-o!”. Jej mała piłka znikła.
Mama kuca. „Zrobimy śledztwo” mówi. „Szukamy piłki. Hop!”.
Maja patrzy w lewo. Widzi ślad. To okrągła, mokra plamka. „Plum!” mówi Maja i śmieje się.
Mama pyta: „Kto robi plum?”. Maja wskazuje kubek z wodą. Kubek stoi przy stole. Obok jest piesek Azor. Azor macha ogonem: „Hau-hau!”.
„Sprawdzimy” mówi mama. „Tup-tup” idą razem. Maja dotyka kubka. Jest trochę wody na stole. „Kap-kap”.
Tata też podchodzi. „Ja będę policjant” mówi. „Widzę drugi ślad: małe kropki”. Kropki prowadzą do kuchni.
Maja idzie. „Tup-tup, tup-tup”. Na progu leży ręcznik. „Szu-szu” mama go podnosi. Pod ręcznikiem coś się rusza. „Bum-bum!” bije serce Mai, ale mama się uśmiecha.
„Spokojnie” mówi mama. „To tylko piłka”. Piłka stoi przy misce Azora. Azor patrzy grzecznie.
Maja bierze piłkę. „Mam!” mówi. Tata klaszcze: „Brawa!”.
Maja daje Azorowi piłkę do powąchania. „Puf!”. Potem wszyscy piją wodę, a kubek stoi daleko.
Morał: Gdy szukamy razem i patrzymy na ślady, mała zagadka szybko robi się zabawą.