Bam, bam! Mały Jaś budzi się rano. Słyszy: „Tup, tup!” To jego pluszowy miś. Gdzie jest miś? Jaś patrzy w łóżeczku. Nie ma misia. Patrzy pod poduszkę. „Toc, toc!” Tam też nie ma.
Jaś wstaje. „Mama, gdzie jest miś?” – pyta. Mama się uśmiecha i mówi: „Szukajmy razem!” Jaś patrzy pod kocyk. „Szur, szur!”. Nie ma. Patrzy do koszyka z klockami. „Klap!”. Tylko klocki.
Jaś słyszy: „Miau!” To kotek! Kotek siedzi przy fotelu. Jaś podchodzi. „Hop, hop!” Patrzy za fotel. Tam coś wystaje. To ucho misia!
„Mam!” – woła Jaś i śmieje się. Mama się śmieje. „Brawo, Jasiu!” Jaś przytula misia. „Miś, cieszę się!” – mówi cicho. Kotek mruczy: „Mrrr”.
Jaś, mama i miś siadają razem. Jaś daje misiowi buziaka. „Pa, pa, kłopotku!” – mówi. Wszyscy się uśmiechają.
Czasem trzeba patrzeć uważnie i pytać o pomoc – razem wszystko jest łatwiejsze!