Dawno, dawno temu był sobie pan o imieniu Marek. Marek był astronautą. Codziennie zakładał swój biały skafander i wkładał wielki hełm. Razem z przyjaciółmi wsiadał do rakiety. Rakieta była ogromna i miała długie skrzydła.
Marek i jego przyjaciele lecieli wysoko w niebo, aż dotarli do kosmosu. W kosmosie było cicho i spokojnie. Gwiazdy świeciły jasno, a Ziemia wyglądała jak duża, niebieska kula. Marek powiedział: „Ziemia jest piękna!”
W kosmosie Marek zbierał próbki i robił zdjęcia. Czasem leciał na Księżyc. Tam skakał wysoko, jak wielki kangur. Czuł się lekko jak piórko. „Zobaczcie, jak skaczę!” – mówił z radością.
Po pracy wszyscy wracali do rakiety i lecieli do domu. W domu czekała na Marka jego rodzina. „Cieszymy się, że jesteś z nami!” – mówiły dzieci.
Każdego dnia Marek uczył się nowych rzeczy. Wiedział, że bycie astronautą to dużo pracy i współpracy. Ale to także marzenia, które się spełniają, gdy się staramy.
Marek zawsze pamiętał, by dbać o Ziemię. Podziwiał jej piękno i chciał, by była zdrowa.
Codziennie uczymy się czegoś nowego i razem odkrywamy świat.