W bazie jest cicho. Pani Asia jest astronautką. Ma dziś lot. Uśmiecha się i mówi: „Czas na spokojną pracę”.
Najpierw myje ręce. Potem zakłada kombinezon. Jest biały i miękki. Zapina suwak: zip. Zakłada kask. „Klik!” Wszystko pasuje. Pani Asia patrzy na zegar i na listę. Lista jest ważna. Na liście są proste rzeczy: woda, jedzenie, radio, pasy.
W sali obok czeka zespół. Pan Marek mówi: „Sprawdzamy rakietę”. Pani Asia odpowiada: „Sprawdzamy razem”. Słuchają radia: „Gotowe”. Pani Asia kiwa głową. Lubi pracę w grupie.
Wchodzi do rakiety. Siada w fotelu. Zapina pasy. „Czuję się bezpiecznie” – mówi. Obok jest okno. Przez okno widać niebo.
Rakieta startuje. Jest głośno, ale pani Asia oddycha spokojnie. Liczy: „Raz, dwa, trzy”. Potem robi się cicho. Pani Asia jest w kosmosie. Jej włosy lekko pływają. Śmieje się: „Hop!”
W stacji kosmicznej wszystko lata. Pani Asia ma mały woreczek z wodą. Pije mały łyk. Ma też jedzenie w paczce. Otwiera i je powoli. Wszystko jest czyste. Wszystko jest schowane. Porządek jest ważny.
Pani Asia pracuje. Patrzy na ekran. Ekran pokazuje gwiazdy i Ziemię. Ziemia jest okrągła, niebieska i piękna. Pani Asia mówi: „Dzień dobry, Ziemio”. Robi zdjęcie chmur. Potem zapisuje w zeszycie: „Dużo białych chmur”.
Ma też małe zadanie. Sadzonka rośliny rośnie w pudełku. Pani Asia podlewa ją kroplą wody. „Rośnij” – mówi. Roślina stoi prosto. Pani Asia cieszy się.
Nagle słyszy: „Pip”. To przypomnienie. Czas na sprawdzenie drzwi. Pani Asia dotyka klamry. Jest zamknięta. „Dobrze” – mówi. Pan Marek w radiu mówi: „Świetnie, Asiu”. Pani Asia odpowiada: „Dziękuję. Bezpieczeństwo najpierw”.
Potem jest czas na sen. Pani Asia wkłada się do śpiworka. Śpiworek jest jak miękki kokon. Patrzy jeszcze raz na Ziemię. „Wracam jutro” – mówi cicho.
Morał: Małe kroki, praca razem i troska o bezpieczeństwo pomagają spełniać wielkie marzenia i dbać o Ziemię.