Mały detektyw
Tomek był małym chłopcem. Miał dwa lata. Bardzo lubił zagadki. Tomek miał przyjaciółkę. Nazywała się Maja. Razem byli detektywami. Mieszkali w małym miasteczku. Miasteczko było kolorowe. Był tam plac zabaw, sklep i park. W parku było dużo drzew. Były też kwiaty i ławki.
Pewnego dnia w ich miasteczku była wielka zabawa. Była to zabawa w parku. Były balony, muzyka i cukrowa wata. Tomek i Maja byli bardzo podekscytowani. Bawili się w parku. Nagle usłyszeli krzyk.
„Gdzie jest mój miś?” – zapytała Zosia. Zosia była małą dziewczynką. Miała pluszowego misia. Misio zniknął. Zosia była smutna.
Tomek spojrzał na Maję. Maja spojrzała na Tomka. Czas na detektywistyczne zadanie!
„Pomożemy Ci, Zosiu!” – powiedział Tomek.
„Tak, znajdziemy misia!” – powiedziała Maja.
Tomek i Maja zaczęli szukać. Szukali pod ławką. Szukali za drzewem. Szukali obok stoiska z watą cukrową.
„Miś ma czerwony szalik!” – przypomniała Maja.
„Czerwony szalik!” – powiedział Tomek. Szukali dalej. Nagle Tomek zobaczył coś czerwonego.
„Maja, patrz!” – krzyknął Tomek.
To był czerwony szalik! Miś leżał pod stołem piknikowym. Tomek i Maja podbiegli i wzięli misia.
„Zosia! Znalazłem misia!” – zawołał Tomek.
Zosia była bardzo szczęśliwa. Przytuliła misia i podziękowała Tomkowi i Mai.
„Dziękuję, detektywi!” – powiedziała Zosia.
Tomek i Maja byli z siebie dumni. Znaleźli misia i uratowali dzień. Wszyscy wrócili do zabawy. Dzień w parku był wspaniały. Tomek i Maja wiedzieli, że razem mogą rozwiązać każdą zagadkę. Koniec.