W pokoju jest cicho. Na dywanie siedzą trzej chłopcy: Olek, Jaś i Tymek. Mają po dwa latka. Bawią się klockami.
Nagle Olek woła: „O! Gdzie miś?”. Miś Felek nie leży na półce. To mała zagadka.
Jaś klaszcze. „Zróbmy śledztwo!” — mówi. Tymek kiwa głową. „Ja też!”
Chłopcy patrzą dookoła. Na dywanie są okruszki. Tymek wskazuje palcem. „Okruszki!”. Jaś mówi: „Miś lubi ciasteczka”. Olek śmieje się: „Miś jadł!”
Idą wolno, tuptu tuptu. Okruszki prowadzą do stolika. Pod stolikiem jest mały koc. Olek zagląda. „Nie ma”.
Jaś widzi na krześle zielony szalik. „To ślad!” — mówi. Tymek dotyka szalika. „Miękki”. Olek mówi: „Miś lubi miękko”.
Chłopcy patrzą na kanapę. Na kanapie leży poduszka z autkiem. Tymek podnosi poduszkę. A tam… brązowe uszko!
„Felek!” — mówi Olek. Jaś mówi: „Spał tu”. Tymek chichocze: „Ciii, miś śpi”.
Olek przytula misia. Jaś przykrywa go szalikiem. Tymek daje mu klocek jak ciasteczko. Wszyscy są spokojni i dumni.
Morał: Gdy szukamy razem i patrzymy uważnie, mała zagadka szybko robi się miła.