Mały Jaś ma dwa latka. Jaś ma miś. Miś jest miękki. Miś jest dziś zniknięty. "Gdzie jest miś?" pyta Jaś cicho. Toc-toc. Mama puka w drzwi. "Szukajmy razem," mówi mama.
Jaś szuka w pokoju. Szuka pod łóżkiem. Szuka w pudełku. Toc-toc. Małe stópki Jaśka zostawiają ślad. Mały piesek Burek szczeka: "hau hau". Burek węszy. Hop, hop, biegną razem.
Na dywanie są okruchy. Kto jadł ciastko? Jaś pokazuje palcem. "To ślad," mówi mama. Jest mały ślad czerwony. To farba z kredki? Jaś patrzy na kredki. Kredki leżą obok pudełka. Pudełko jest otwarte. "Kto bawił się kredkami?" pyta Jaś. "Może miś?" szepcze mama.
Idą do kuchni. Na stole stoi kubek z wodą. Plouf! Mała kałuża. Kto przewrócił kubek? Jaś staje na palcach. Burek liże kropelkę. "Plouf, pluf," śmieje się Jaś.
Za kanapą jest mały tunel z koca. Jaś wchodzi. "Hop!" Wyciąga rączkę. Jest mała torba. W torbie jest kukiełka i garść papierków. Nie ma misia. Jaś patrzy smutno. Mama bierze lampę. Światło świeci. Na ścianie są krople farby. "Spójrz!" mówi mama. Krople prowadzą do łazienki.
W łazience jest kąpiel. Woda pluska. "Plouf, plouf." Aha! Na brzegu wanny siedzi miś. Ma trochę piany na nosie. Miś śmieje się z bąbelków. Jaś klaszcze. "Hurra!" mówi Jaś. Burek szczeka wesoło.
Mama bierze misia. Jaś przytula mocno. Miś jest bezpieczny. Kto bawił się misem? Jaś myśli. Może to zabawa? Mama mówi: "Zawsze mów, gdzie idziesz." Jaś kiwa głową.
Jaś daje buziaka misowi. Burek dostaje smaczek. Mama suszy misia. Wszystko jest dobrze. Tajemnica rozwiązana.
Dobro i pomoc znajdą zgubione rzeczy i przywrócą spokój.