Mała Zosia bawiła się w ogrodzie. Było piękne słoneczne popołudnie. Nagle, zauważyła coś dziwnego. Jej ulubiona zabawka, pluszowy miś, zniknął!
- Gdzie jest mój miś? - zapytała Zosia, patrząc wokoło.
Obok stał jej przyjaciel, Kuba.
- Może go znajdziemy! - powiedział Kuba, uśmiechając się.
- Tak! - odpowiedziała Zosia.
Oboje zaczęli szukać. Sprawdzili pod drzewem.
- Nie ma go! - wołała Zosia.
Potem spojrzeli w krzakach.
- Patrz, coś tam jest! - zawołał Kuba.
To był kolorowy szalik!
- Może miś się schował? - pomyślała Zosia.
Nagle, usłyszeli ciche mru-mru.
- To miś! - zawołała Zosia.
Zaraz potem, znaleźli go w trawie!
- Udało się! - krzyknęli razem.
Zosia przytuliła misia.
- Dziękuję, Kuba!
- Nie ma za co, Zosiu! - odpowiedział Kuba.
Wszystko wróciło do normy. Zosia i Kuba cieszyli się razem w ogrodzie.